– powiedział tuż po dekoracji podwójny mistrz olimpijski z Soczi.
Stoch, który w imprezie triumfował po raz drugi z rzędu, dołączył także do jedynego dotychczas zawodnika w historii Svena Hannawalda mogącego się pochwalić wygranymi czterema konkursami w jednej edycji. Po zawodach Niemiec podszedł do Stocha i mu pogratulował jako jeden z pierwszych. "Powiedział mi: witaj w ekskluzywnym klubie" – zdradził później polski skoczek i dodał:
Stoch od pierwszego do ostatniego konkursu powtarzał, że nie interesują go żadne rekordy.
– powiedział drużynowy mistrz świata sprzed roku.
Po wygranej w Nowy Rok w Garmisch-Partenkirchen coraz częściej Stoch musiał mierzyć się jednak z pytaniami dziennikarzy.
– zapowiedział.
Stoch przyznał też, że wprawdzie teraz odsuwał od siebie myśli o wygranej, ale w trakcie przygotowań tego nie robi.
– podkreślił.
Parę dni temu niemiecki tabloid "Bild" napisał, że polski skoczek najbardziej ucieszyłby się z gratulacji od trenera Liverpoolu Juergena Kloppa. Od lat jest bowiem wielkim kibicem "The Reds".
- skomentował.
Stoch podziękował też wszystkim bliskim – rodzinie, sztabowi i kolegom z drużyny.
- podsumował.
W klasyfikacji całego turnieju Stoch o 69,6 pkt wyprzedził Niemca Andreasa Wellingera i o 87,6 pkt Norwega Andersa Fannemela. Dawid Kubacki uplasował się na szóstej pozycji.