Niegdyś znakomity skoczek narciarski, a obecnie dyrektor sportowy związku jest przekonany o tym, że w rozpoczynających się 9 lutego igrzyskach w Pjongczangu Polacy będą w dobrej dyspozycji.
– powiedział Małysz.
Sam Stoch tematu igrzysk unika. Przed czterema laty w Soczi zaskoczył wszystkich, zdobywając dwa złote medale. Teraz realne szanse ma także drużyna. Do Pjongczangu pojedzie pięciu zawodników, oprócz Stocha: Maciej Kot, Dawid Kubacki, Stefan Hula i Piotr Żyła. W „drużynówce” wystąpi tylko czterech.
– powiedział austriacki szkoleniowiec biało-czerwonej kadry Stefan Horngacher.
On sam na pytanie, czy forma nie przyszła za wcześnie tylko się uśmiecha. – skwitował.
Spokojny o skoczków narciarskich jest obecny prezes związku, a w przeszłości trener m.in. Małysza Apoloniusz Tajner.
- zapewnił.
Teraz przed skoczkami rywalizacja w Zakopanem, a potem konkursy w Willingen. Odbędą się one tuż przed wylotem do Korei.
– powiedział Małysz.
I faktycznie „Orzeł z Wisły” wrócił wówczas z Kraju Kwitnącej Wiśni ze złotym medalem. Teraz czasu na aklimatyzację skoczkowie będą mieli bardzo mało. Konkursy w Willingen zaplanowane są na 3 i 4 lutego.
– zaznaczył dyrektor sportowy związku.