Wyjeżdżającą na olimpijskie zawody panczenistkę Pilicy Tomaszów Mazowiecki we wtorek uroczyście pożegnano w jej mieście.
– powiedział po ostatnim treningu Bosiek w Arenie Lodowej prezydent Tomaszowa Maz. Marcin Witko.
17-letniej łyżwiarce w Korei Płd. życzył zdobycia doświadczenia i dodał, że ze strony tomaszowian nie ciąży na niej żadna presja, bo – jak mówił – "dla nas zrobiłaś już bardzo dużo".
Bosiek przyznała, że dla niej start na igrzyskach to wielka szansa m.in. na zdobycie doświadczenia. – dodała.
Poinformowała, że w na olimpijskim torze w Gangneung Oval oprócz występu na jej koronnym dystansie 3000 m (10 lutego), czeka ją również rywalizacja na 1000 m (14 lutego), o czym dowiedziała się we wtorek. O swoich szansach utalentowana panczenistka mówiła jednak ostrożnie.
– wyjaśniła.
Jak wskazała, w jej konkurencjach poziom jest bardzo wysoki i wyrównany. – zapewniła wychowanka tomaszowskiego klubu.
Odważniej o dużych możliwościach swojej podopiecznej mówił trener Wiesław Kmiecik, pod którego skrzydłami cztery lata temu olimpijskie złoto w Soczi wywalczył Zbigniew Bródka. Doświadczony szkoleniowiec zaznaczył, że Bosiek do Pjongczangu nie jedzie już po naukę, bo – jak wskazał - wyniki które osiągnęła w tym sezonie są na bardzo wysokim poziomie.
– tłumaczył.
Kmiecik spodziewa się, że udany występ na 3000 m zdecyduje o tym, że Bosiek wystartuje również w drużynie w końcowej części igrzysk.
Wśród jej najmocniejszych stron wymienił m.in. motorykę i technikę, a także mentalność i podejście do tego, co robi. - podkreślił.
Urodzona w 2000 roku panczenistka podczas trwania igrzysk 20 lutego będzie obchodziła 18. urodziny. Jak zaznaczyła, dla niej najlepszym prezentem na "osiemnastkę" jest wyjazd do Korei Płd.
– zaznaczyła najmłodsza zawodniczka olimpijskiej kadry.
Igrzyska w Pjongczangu rozpoczną się 9 lutego. Polscy łyżwiarze szybcy zdobyli na nie 20 kwalifikacji. We wtorek po południu w siedzibie PKOl złożą przysięgę olimpijską, a w środę wylecą do Korei Płd.