Dziennik Gazeta Prawana logo

Tande nadal odczuwa skutki upadku. Lekarzy nie wiedzą, kiedy będzie mógł skakać

29 kwietnia 2019, 09:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Daniel Andre Tande
Daniel Andre Tande/Shutterstock
Mistrz świata w lotach narciarskich Norweg Daniel Andre Tande w dalszym ciągu odczuwa skutki upadku w Lahti w lutym i dopiero przed kilkoma dniami był w stanie przeprowadzić pierwszy ograniczony trening fizyczny.

Zdaniem lekarzy nie wiadomo jeszcze kiedy będzie w stanie skakać i czy zdąży do cyklu letniej Grand Prix, który rozpocznie się 20 lipca w Wiśle, a zakończy 5 października w Klingenthal.

9 lutego podczas treningu przed zawodami Pucharu Świata w Lahti Norweg stracił równowagę podczas lądowania, przewrócił się i potrzebował pomocy przy opuszczeniu zeskoku.

„Zaraz po upadku czułem się poobijany i bolało mnie kolano, lecz byłem absolutnie pewien, że zdążę się wykurować na mistrzostwa świata w Seefeld, rozpoczynające się 20 lutego. Niestety, po szczegółowych badaniach w Oslo okazało się, że więzadła kolana zostały poważnie uszkodzone, a do ich zerwania zabrakło milimetrów w kącie ustawienia nogi” - powiedział skoczek.

„Daniel Andre miał wielkie szczęście, ponieważ w przypadku zerwania więzadeł potrzebna jest operacja, a rehabilitacja może trwać nawet rok. Obecnie ostrożnie trenuje w centrum sportu wyczynowego w Oslo pod nadzorem specjalistów, lecz pomimo że już zaraz zaczyna się maj, to data powrotu do skoków pozostaje jeszcze pod znakiem zapytania, i to dużym” - wyjaśniła lekarz reprezentacji Norwegii Guri Ranum Ekas.

Dla trenera norweskich skoczków Alexandra Stoeckla Tande jest filarem drużyny, a letnia GP priorytetem i jego podopieczni wezmą udział we wszystkich konkursach. "Mam nadzieję, że Daniel Andre pojedzie z nami na pierwsze zgrupowanie w czerwcu do Austrii i będzie w stanie uczestniczyć w letniej GP” - powiedział.

Norweg miał świetny sezon 2017/2018 z dwoma złotymi medalami mistrzostw świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie, indywidualnie i drużynowo oraz został złotym medalistą olimpijskim drużynowo w Pjongczangu. Latem ubiegłego roku jednak ciężko zachorował po komplikacjach w kuracji antybiotykowej. Z tego powodu zaczął późno trenować i kiedy już dochodził do formy, upadek w lutym zakończył jego sezon.

„Jestem jednak optymistą. W karierach skoczków zdarzają się dłuższe przerwy z powodu kontuzji i nie jest to nic dziwnego. Ja zamierzam skakać jeszcze przez wiele lat” - powiedział Tande na antenie kanału telewizji NRK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj