Powiększyła się rodzina najlepszego amerykańskiego skoczka ostatnich lat. 8 września o godzinie 11.56 w szpitalu w Oslo urodził się syn Alana Alborna. Amerykanin mieszka na stałe w Norwegii i jest zafascynowany tym krajem, dlatego nazwał syna Thor.
Świeżo upieczony ojciec razem ze swoją dziewczyną Guro nie posiadają się ze szczęścia. "Jestem bardzo szczęśliwy i dumny, że zostałem ojcem" - napisał Alan Alborn na swojej stronie internetowej.
Amerykanin zakończył w tym roku sportową karierę. Jest rekordzistą swojego kraju w długości lotu. Na mamucim obiekcie w Planicy skoczył aż 221,5 metra. Zobacz ten skok.
Zobacz skocznię w Salt Lake City z punktu widzenia Alborna:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|