- ocenił Stoch i dodał, że w lecie celem głównym była poprawa pozycji najazdowej, a co za tym idzie uzyskiwanie wyższej prędkości na progu.
- podkreślił trzykrotny złoty medalista olimpijski.
Czech Michał Dolezal, któremu powierzono prowadzenie reprezentacji po odejściu Horngachera, a wcześniej jego asystent, natychmiast zabrał się do pracy nad szwankującym u Stocha elementem. Czy udało się wyeliminować problem?
- dodał Stoch.
Zapytany o nastawienie przed kolejnym sezonem powiedział, że jest ono optymistyczne.
- zauważył.
Co roku ekipy prześcigają się w nowinkach technicznych, które mają pomóc skoczkom osiągnąć jeszcze lepsze wyniki. Polacy tym razem postawili na buty.
- tłumaczył Stoch.
Początkowo obóz w Zakopanem, gdzie biało-czerwoni skaczą na igelicie, miał trwać cztery dni, a kolejny - ponad tygodniowy - zaplanowano w Wiśle. Założenia jednak musiały zostać zweryfikowane, gdyż skocznia im. Adama Małysza będzie niemal do ostatniej chwili przygotowywana do zawodów inauguracyjnych PŚ, które odbędą się 23 i 24 listopada.
Kubacki równie dobrze ocenił swoje przygotowanie do nadchodzącego sezonu.
- podkreślił nowotarżanin.
Dodał, że teraz już tylko szlifuje detale. - zapewnił.