Biało-czerwoni powtórzyli tym samym wynik z ubiegłego roku z Oestersund. W sobotę nie musieli biegać karnych rund, a amunicję dobierali łącznie 11 razy. Nie zostali też zdublowani.
Zwycięstwo "Trójkolorowych" oznacza, że biegnący na drugiej zmianie Martin Fourcade już po raz 13. w karierze wywalczył tytuł mistrza świata. W składzie Francji znaleźli się też Emilien Jacquelin, Simon Desthieux i Quentin Fillon Maillet.
- podkreślił Fourcade.
Długo zanosiło się na to, że to Niemcy zdobędą złoty medal. Jednak na ostatnim strzelaniu Benedikt Doll "zarobił" karną rundę, a to oznaczało nie tylko, że nie będzie miał już szans w walce z francuskim rywalem, ale również, że zostało mu tylko pięć sekund z około minutowej przewagi nad Johannesem Thingnesem Boe. Norweg, który wraz z kolegami triumfował w tej konkurencji w ubiegłym roku, nie dał Dollowi szans na ostatnim okrążeniu.
- zaznaczył Fourcade.
Mimo wszystko dopiero drugą pozycję Skandynawów można uznać za niespodziankę. Dali się wyprzedzić dopiero drugi raz w ostatnich ośmiu startach w sztafecie w Pucharze Świata, do którego impreza we włoskim Tyrolu Południowym jest zaliczana.
Na czwartym miejscu rywalizację ukończyli Rosjanie, w tym biegnący na ostatniej zmianie Aleksander Łoginow. Kilka godzin wcześniej policja wtargnęła do pokoju hotelowego, który dwukrotny medalista zmagań w Anterselvie dzieli z Jewgienijem Garaniczewem. Prokuratura poinformowała, że akcja funkcjonariuszy ma związek z art 586 kodeksu karnego, mówiącym o zażywaniu lub podawaniu środków dopingowych.
mm/ krys/