Uroczystość przekazania odbyła się w małym gronie pod skocznią, gdzie Kraft zaczynał swoją sportową karierę. 26-letni Austriak odebrał dwie kule - za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej oraz w lotach.

Reklama

Osiem lat temu w Bischofshofen Kraft zadebiutował w zawodach Pucharu Świata, rok później stanął tam po raz pierwszy na podium - wówczas na najniższym stopniu.

To niesamowite, że udało mi się wywalczyć dwie kule. Po raz drugi w karierze. To nagroda za pracę wykonaną przez cały rok.Nikt lepiej ode mnie nie wie, ile w tym okresie było wzlotów i upadków. Cieszę się, że w tej chwili zbieram jednak tylko owoce - powiedział.

On sam ten sezon ocenia jako dobry, ale bardzo trudny. Jesień była bardzo trudna. Nie wychodziło mi tak, jak chciałem, frustrowałem się. Wtedy wpadliśmy na pomysł, żeby zmienić trochę wiązania. I wtedy coś zaskoczyło. Po tych trudnych momentach, przyszły te dobre - wspominał.

Sezon zakończył się nagle, w trakcie Raw Air, 12 marca w Trondheim. Decyzja zaskoczyła wszystkich - także samych zawodników. Powodem był coraz bardziej szerzący się w Europie koronawirus i restrykcje, jakie poszczególne kraje zaczęły w związku z tym wprowadzać.

Ostatecznie Kraft uzbierał o 140 punktów więcej od Niemca Karla Geigera. W ostatnich sześciu sezonach Austriak zawsze był w czołowej szóstce klasyfikacji generalnej.

Oczywiście nie ma wielkiego świętowania, ale ja to rozumiem. Sytuacja z koronawirusem jest poważna i nie można tego lekceważyć. Mam świadomość, że wygrałem Puchar Świata i to mnie ogromnie cieszy. A teraz najważniejsze jest, by słuchać tego, co mówi rząd i się do tego dostosować - zaznaczył zwycięzca 21 zawodów Pucharu Świata.

Najlepszy z Polaków w klasyfikacji Pucharu Świata Dawid Kubacki był czwarty a Kamil Stoch piąty. Wygrał Kraft przed Geigerem i Japończykiem Ryoyu Kobayashim.