Ammann teraz zamierza się poświęcić przygotowaniom do sezonu zimowego 2020/21, ale nie wykluczył, że w przyszłości podejmie kolejną próbę wejścia do świata polityki.

Reklama

Nie jestem rozczarowany. Polityka rządzi się swoimi prawami i ekscytujące było dla mnie obserwowanie ludzkich reakcji. Naprawdę w ogóle nie prowadziłem kampanii - powiedział gazecie "Blick" 39-letni sportowiec.

Ammann jest związany z regionem Wildhaus-Alt.St.Johann, należącym do kantonu Sankt Gallen. Urodził się w Grabs, graniczącym z miastem do rady którego kandydował, i jest wychowankiem pobliskiego klubu narciarskiego SSC Toggenburg.

Jako bezpartyjny kandydat otrzymał 209 głosów w pierwszej turze, w której tylko jedna osoba została wybrana bezwzględną większością głosów (Walter Hofstetter, 763).

Szwajcar za kilka tygodni, jeśli planów skoczków nie storpeduje pandemia koronawirusa, rozpocznie 24. sezon w Pucharze Świata. Chce kontynuować karierę przynajmniej do najbliższych igrzysk w Pekinie w 2022 roku. Jednym z jego celów są też przyszłoroczne mistrzostwa świata w Oberstdorfie.

Największe sukcesy - po dwa złote medale olimpijskie - świętował w 2002 roku w Salt Lake City i osiem lat później w Vancouver. W minionym sezonie, skróconym przez pandemię koronawirusa, zajął 35. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.