Dziennik Gazeta Prawana logo

Granerud marzy o kolacji w lokalu z gwiazdką Michelina

10 stycznia 2021, 10:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Halvor Egner Granerud
<p>Halvor Egner Granerud</p>/PAP/EPA
Lider punktacji generalnej Pucharu Świata Norweg Halvor Egner Granerud, który stał się gwiazdą obecnego sezonu, czekiem na trzy tysiące franków szwajcarskich za wygranie piątkowego prologu konkursu w Titisee-Neustadt wszedł na listę norweskich "milionerów".

W piątek przekroczył bowiem sumę miliona koron (ok.440 tys. złotych) zarobionych na premiach w tym sezonie. A jeszcze w lecie ubiegłego roku żył wręcz na skraju ubóstwa, pomagała mu rodzina, a on sam pracował na zastępstwie na godziny w ... przedszkolu.

Przed Turniejem Czterech Skoczni Norweg wygrał aż pięć konkursów PS z rzędu, przechodząc do historii norweskich skoków jako pierwszy, który tego dokonał. Przyznał jednak szczerze, że ważne dla niego są też pieniądze zarobione na premiach.

- wyjaśnił skoczek na łamach portalu „Nettavisen”.

Podkreślił, że po kilku naprawdę chudych latach, kiedy nawet posiłek w sieciowym fast foodzie za 100 koron (44 złote) był luksusem, nie mówiąc już o pizzy, która dla niego dostępna była tylko w wersji mrożonej w supermarkecie, teraz może spełnić swoje największe kulinarne marzenie.

Jest nim kolacja z dziewczyną w restauracji polecanej przez przewodnik Michelina.

W Trondheim, gdzie mieszka, działają trzy lokale z jedną gwiazdką. W całej Norwegii jest ich 12, a „tania” kolacja na dwie osoby w takiej restauracji kosztuje ok. 3-4 tysiące koron (1300-1800 złotych), bez napojów. W trzygwiazdkowej w Oslo jest to już 6000 tysięcy koron (2600 złotych) za standardowe menu plus dwa za wino lub tysiąc za ... wodę i soki.

 - powiedział Granerud.

Publiczne wyjawienie tego marzenia może mieć jednak także inne konsekwencje - zauważają lokalne media, m.in. wychodzący w Trondheim dziennik „Adresseavisen”.

Ich zdaniem fakt, że Granerud jest obecnie najpopularniejszym sportowcem w tym mieście i cieszy się statusem mega gwiazdy, może spowodować, że każda z "michelinowych" restauracji będzie chciała mieć go pierwszego przy swoim stole. Oszczędny z natury skoczek może być zatem kuszony bezpłatnymi zaproszeniami lokali, dla których będzie to doskonała okazja do reklamy.

- żartobliwie skomentowały sytuację norweskie media.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj