Dziennik Gazeta Prawana logo

PŚ w skokach. Szału w Ruce nie było. Stoch w "10", pozostali Polacy zawiedli

27 listopada 2021, 17:30
[aktualizacja 27 listopada 2021, 18:33]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kamil Stoch
<p>Kamil Stoch</p>/PAP/EPA
Kamil Stoch zajął ósme miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w fińskiej Ruce. Zwyciężył Japoińczyk Ryoyu Kobayashi. Piotr Żyła był 23.

Drugie miejsce zajął Słoweniec Anze Lanisek, a trzeci był Niemiec Markus Eisenbichler.

Kobayashi odniósł 20. w karierze zwycięstwo w konkursie Pucharu Świata.

Pozostali Polacy nie wywalczyli awansu do serii finałowej. Dawid Kubacki był 33., Aleksander Zniszczoł 37., Andrzej Stękała 38., a Jakub Wolny 47.

Sobotnie zawody w Ruce zwyczajowo były bardzo loteryjne. Wpływ na to miała aura, a konkretnie zmienny wiatr, który mocno "namieszał" w wynikach, szczególnie w drugiej serii.

Po pierwszej Stoch był 13. po lądowaniu na 134 m. Prowadził Lanisek uzyskując 141 m. Drugi był Kobayashi - 138,5 m, a trzeci Słoweniec Timi Zajc - 141 m.

Awans do finału w ekipie biało-czerwonych wywalczył jeszcze tylko Żyła, który po lądowaniu na 131 m był sklasyfikowany na 24. pozycji.

Awansu nie uzyskali pozostali Polacy. Kubacki skoczył 124 m i był 33., Zniszczoł uzyskał 118 m (37. lokata), Stękała 119 m (38.) i Wolny 95,5 m (47.).

W serii finałowej wiatr zaczął kręcić, gdy w pierwszej wiał z tyłu z prędkością około 0,5 m/s, to w drugiej momentami jego siła dochodziła do 1,5 m/s. Ci skoczkowie, którzy na taki trafili, nie mieli szans na dobry wynik. Takimi pechowcami byli m.in. Austriak Markus Schiffner i Norweg Daniel Andre Tande. Obaj dostali silne uderzenie w plecy i lądowali na 90 m.

Natomiast największym szczęściarzem był Szwajcar Killian Peier, zajmujący po pierwszej serii 20. lokatę. Przed jego drugim skokiem sędziowie podwyższyli rozbieg z 15. do 17. belki. Po to, aby dobrzy zawodnicy nie lądowali na 90. metrze. Szwajcar trafił na ekstra warunki - dłuższy rozbieg i wiatr, który w trakcie jego próby wrócił do normy 0,5 m/s. I Peier poleciał jak orzeł do 141,5 m. Dzięki temu awansował na szóstą pozycję.

Stoch, który w serii próbnej wylądował najdalej - na 141 m, w finale miał 128 m. Dostał jedną notę 19 pkt, cztery po 18 pkt i po swoim skoku był drugi. Ostatecznie zajął ósme miejsce.

Największą gwiazdą sobotniego konkursu był zdecydowanie Kobayashi. W finale miał najdłuższą próbę w konkursie - uzyskał 143 m. Lanisek doleciał do 140 m, zajął drugie miejsce, przegrał z Japończykiem o 5,6 pkt.

W niedzielę w Ruce odbędzie się kolejny konkurs Pucharu Świata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj