Szwedka wygrała bieg na 10 kilometrów techniką klasyczną i według opinii zarówno szwedzkich jak i norweskich mediów wręcz zdemolowała drugą na mecie Johaug, która 13,7 s straty.
Temperatura wynosiła minus 20 stopni, a przy fotelu, na którym zwykle siedzi liderka biegu, umieszczono typowy w Skandynawii elektryczny aparat z rozżarzonymi elementami grzewczymi. Nylonowe spodnie, które po biegu założyła Szwedka, błyskawicznie zajęły się ogniem i spłonęły. Zawodniczce nic się nie stało.
- skomentowała żartobliwie biegaczka, która do wywiadów ponownie musiała się przebierać na mrozie.
- powiedziała Karlsson dziennikowi „Aftonbladet”.
22-letnia Szwedka zdobyła w swojej karierze już pięć medali mistrzostw świata - złoty, trzy srebrne i brązowy - i jest jedną z największych medalowych nadziei Szwecji na zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie.