Dziennik Gazeta Prawana logo

PŚ w skokach. Polacy wypadli blado w Engelbergu. Kobayashi odleciał rywalom

19 grudnia 2021, 18:02
[aktualizacja 19 grudnia 2021, 19:24]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piotr Żyła
<p>Piotr Żyła</p>/PAP
Japończyk Ryoyu Kobayashi wygrał niedzielny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w szwajcarskim Engelbergu. Najlepszy z Polaków Piotr Żyła zajął 15. miejsce. Kamil Stoch był 16., a Paweł Wąsek 19.

Kobayashi skoczył na odległość 132,5 i 136,5 m i o 12,2 pkt wyprzedził lidera klasyfikacji generalnej PŚ Niemca Karla Geigera (135,0/131,5) oraz o 12,5 pkt Norwega Mariusa Lindvika (133,0/138,5).

Japończyk w tym sezonie wystąpił w szóstym konkursie PŚ, trzy z nich wygrał, dwa razy był drugi.

Żyła stracił do zwycięzcy 41,4 pkt, Stoch - 46,7 pkt, a Wąsek - 50,1 pkt.

Po pierwszej serii w konkursie prowadził Szwajcar Killian Peier po lądowaniu na 136,5 m. Drugi był Kobayashi - 132,5 m, a trzeci Geiger - 135 m. Najlepszy z Polaków Wąsek osiągnął 131,5 m i był 11. Stoch uzyskał 125,5 m i zajmował 14. pozycję, a 15. był Żyła - 128 m.

W finale Żyła wylądował także na 128 m i dzięki temu utrzymał lokatę z pierwszej serii. Stoch miał skok dłuższy o trzy metry niż w pierwszej serii, ale spadł na 16. pozycję. Wąsek w trudnych warunkach przy tylnym wietrze doleciał tylko do 117,5 m i został sklasyfikowany na 19. miejscu.

W finale Kobayashi udowodnił, że plotki o jego słabszej w tym sezonie formie są bezpodstawne. Skoczył 136,5 m i zapewnił sobie wygraną. "Pomógł" mu w tym trochę lider po pierwszej serii Peier, który miał tylko 132,5 m i spadł w klasyfikacji końcowej na czwartą pozycję.

Piotr Żyła w rozmowie z reporterem przyznał, że fajnie spędził weekend w Engelbergu.

"Dzisiaj było nieźle, szkoda, że nie mogłem skakać w sobotę. Szkoda mi telemarku w finale, gdybym lepiej wylądował, to może bym dostał lepsze noty od sędziów. Ale było, minęło... Wiem, nad czym mam dalej pracować" - powiedział najlepszy z Polaków w Engelbergu.

Mniej optymistycznie ocenił niedzielne wyniki dyrektor ds. skoków w PZN Adam Małysz.

"Mogło być lepiej... Szkoda Wąska, miał bardzo złe warunki, sam skok był niezły. Żyła nadal leci w powietrzu bardzo szeroko i później ma problemy przy lądowaniu. To jego V jest za duże, on wie, że musi to skorygować" - powiedział.

Na pytanie o wynik Stocha przyznał, że jego drugi skok nie był tak dobry, jak ten w kwalifikacjach. "Kamil popełnia małe błędy. Jak je skoryguje, będzie dobrze" - dodał.

Przed Turniejem Czterech Skoczni Małysz nie ma obaw o trzech zawodników, którzy skakali w niedzielę w finale w Engelbergu.

"Jestem pełen obaw, jeśli chodzi o pozostałych. Treningi w Ramsau nie poprawiły ich dyspozycji. Oni teraz powinni wrócić na skocznie, nadal szukać techniki" - wyjaśnił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj