Dziennik.pl logo

Żyła 23. po pierwszej serii w Bischofshofen, Wąsek odpadł z konkursu

5 stycznia 2022, 17:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piotr Żyła
<p>Piotr Żyła</p>/PAP
Piotr Żyła po skoku na odległość 130 m zajmuje 23. miejsce po pierwszej serii konkursu w Bischofshofen, trzeciej odsłony 70. Turnieju Czterech Skoczni. W finale wystąpią też 25. Dawid Kubacki i 29. Jakub Wolny. Odpadł Paweł Wąsek. Prowadzi Norweg Marius Lindvik.

Norweg skoczył 137,5 m, a jego nota punktowa wynosi 149,1. Drugie miejsce ze stratą prawie sześciu punktów zajmuje lider klasyfikacji generalnej TCS Japończyk Ryoyu Kobayashi (137 m, 143,4 pkt), zwycięzca konkursów w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen.

Kubacki wygrał z Tande

Żyła (130 m) wprawdzie przegrał w swojej parze z Austriakiem Ulrichem Wohlgenanntem, ale wszedł jako "szczęśliwy przegrany".

Kubacki (128,5 m) okazał się niespodziewanie lepszy w parze od trzeciego w kwalifikacjach Norwega Daniela Andre Tandego. Natomiast Wolny, choć uzyskał tylko 124 m, wygrał rywalizację ze zdecydowanie najsłabszym w tej serii Słoweńcem Zakiem Mogelem.

Wąsek (127,5 m,) przegrał ze Szwajcarem Killianem Peierem i zajął 38. miejsce.

Trzecia odsłona zmagań w obecnej edycji TCS miała odbyć się we wtorek w Innsbrucku, ale została odwołana z powodu zbyt silnego wiatru i przeniesiona do Bischofshofen, gdzie odbędzie się również czwarty konkurs.

Stękała odpadł w kwalifikacjach

Andrzej Stękała odpadł w środowych kwalifikacjach. Natomiast już w poniedziałek wycofany z imprezy został triumfator poprzedniego TCS Kamil Stoch.

Początek finałowej serii o godz. 17.42.

TCS zakończy się w czwartek, kolejnym konkursem w Bischofshofen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGórnik Zabrze dzielnie walczył, ale Fenerbahce Stambuł to nie wystarczyło »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj