Zgodnie z poranną prognozą pogody, którą przekazał PAP Grzegorz Walijewski, rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, wieczorem wiejący z kierunków zachodnich wiatr zaczął przybierać na sile, aby podczas treningu w porywach osiągać nawet ponad 8 m/s.

Reklama

W związku z tym trzeba było robić coraz częstsze oraz dłuższe przerwy, aby ostatecznie po około dwóch godzinach podjąć decyzję o odwołaniu nie tylko serii próbnej, ale i kwalifikacji do niedzielnego konkursu indywidualnego.

Żyła nie zdążył skoczyć

Na Wielkiej Krokwi skakać miało 70 zawodników z 18 ekip. Ostatecznie tylko 47 udało się wykonać swoje próby, w tym dziesięciu biało-czerwonym, którzy uzyskiwali odpowiednio: Stefan Hula 131m, Jakub Wolny 128,5 Paweł Wąsek 124,5, Andrzej Stękała 121,5, Tomasz Pilch 117, Maciej Kot 109,5, Kacper Juroszek 102, Klemens Murańka 98, Aleksander Zniszczoł 93,5 metra.

Piotr Żyła natomiast znalazł się w grupie tych, którym wiatr nie pozwolił oddać skoku.

Reklama

Wiatr powinien się uspokoić

Wojciech Gumny, dyrektor zakopiańskiej edycjipoinformował PAP, że po naradzie ustalono kiedy zostaną przeprowadzone treningi oraz kwalifikacje.

Reklama

Sesja treningowa rozpocznie się w sobotę o godzinie 13.30, na godzinę 16. zaplanowano konkurs drużynowy, natomiast kwalifikacje mają być rozegrane w niedzielę o 14.30. Rywalizację indywidualną również zaplanowano na 16.

Wszystko wskazuje na to, że tych planów nie trzeba będzie zmieniać, ponieważ jak wcześniej przekazał PAP rzecznik IMGW, w sobotę i niedzielę wiatr powinien się uspokoić.

Dyrektor w Zakopanem zapytany czy jednak w wypadku gwałtownej zmiany pogody organizatorzy mają jakiś inny plan działania stwierdził, że nie.

Nie bierzemy tego pod uwagę, ponieważ żadna z prognoz nie przewiduje gwałtownego załamania pogody czy też silnego wiatru, więc wszystko uda się przeprowadzić bez najmniejszego problemu - podsumował dyrektor PŚ w Zakopanem.