Kiedy przed ponad tygodniem testy Fredrika Villumstada i Daniela Andre Tande okazały się pozytywne, cała Norwegia czekała na taki wynik również u Lindvika, który po powrocie z Zakopanego spędził noc w mieszkaniu Tandego. Skoczek został skierowany na kwarantannę i był testowany po dwa razy dziennie, za każdym razem z negatywnym wynikiem.
Cztery negatywne testy przed wylotem do Pekinu
We wtorek Lindvik zakończył izolację i trenował. Teraz wystartuje w Willingen, a 31 stycznia poleci czarterowym samolotem z olimpijską reprezentacją kraju do Pekinu.
- powiedział Stoeckl.
Lindvik ocenił swoją sytuację ze stoickim spokojem. - powiedział.
- dodał.
Tande i Forfang walczą z czasem
Tande i Forfang też są testowani codziennie, lecz ich wyniki są w dalszym ciągu pozytywne. Żeby zdążyć na wylot 31 stycznia ich testy muszą być negatywne do godziny 20 w środę.
- powiedział Stoeckl agencji NTB.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
