Dziennik Gazeta Prawana logo

Obrońcy tytułu zmiażdżeni w drugim meczu finału Pucharu Stanleya

19 czerwca 2022, 09:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mikko Rantanen
<p>Mikko Rantanen</p>/Newspix
Hokeiści Colorado Avalanche pokonali u siebie broniących Pucharu Stanleya zawodników Tampa Bay Lightning 7:0 w drugim meczu finału ligi NHL. W serii do czterech zwycięstw "Lawiny" prowadzą 2-0.

W przeciwieństwie do pierwszego spotkania sprzed trzech dni, które Avalanche wygrali dopiero po dogrywce 4:3, w sobotę nie dali rywalom żadnych szans.

Wasilewski w słabszej dyspozycji

Już po pierwszej tercji prowadzili 3:0 po golach Walerego Niczuszkina, Josha Mansona i Andre Burakovsky'ego. W drugiej części gry wynik podwyższyli Niczuszkin i Darren Helm, a w trzeciej tercji dwukrotnie krążek w siatce umieścił Cale Makar. Przy trzech bramkach asysty zaliczył Mikko Rantanen.

Trener Jared Bednar uznał, że występ Avalanche "był bliski perfekcji". "Oczywiście mamy swoje atuty. Dziś wieczorem stworzyliśmy sobie okazje i prawie wszystkie wykorzystaliśmy" - ocenił.

W słabszej dyspozycji był bramkarz "Błyskawic" Andriej Wasilewski, bohater kilku poprzednich meczów w fazie play off, który obronił tylko 23 z 30 strzałów. W drużynie Lightning nie kleiły się też akcje ofensywne - uderzali na bramkę gospodarzy tylko 16 razy.

Teraz gospodarzem będą Lightning

Rywalizacja przenosi się teraz z Denver na Florydę. Mecze numer trzy i cztery zostaną rozegrane w Tampie w poniedziałek i środę.

Ekipa Lightning wciąż zachowuje szansę zdobycia po raz trzeci z rzędu Pucharu Stanleya. Ostatnimi, którzy tego dokonali, byli New York Islanders, najlepsi w czterech kolejnych latach 1980-1983. Lightning, oprócz triumfów w 2020 i 2021, zdobyli mistrzostwo także w 2004 roku.

Avalanche dwukrotnie w historii zwyciężyli w wielkim finale - w 1996 i 2001 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZagorzały krytyk Trumpa wybiera się do USA. Na żywo obejrzy finał mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj