Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzy dogrywki i karne. Hat-trick Tucha, Comrie obronił 40 strzałów [WIDEO]

21 października 2022, 10:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
John Gibson
<p>John Gibson</p>/Newspix
Dogrywkami skończyły się trzy czwartkowe mecze hokejowej ligi NHL. Tak było w starciach Toronto Maple Leafs - Dallas Stars (3:2), New York Rangers - San Jose Sharks (2:3) i Minnesota Wild - Vancouver Canucks (4:3). A Boston Bruins pokonali 2:1 Anaheim Ducks po rzutach karnych.

W Toronto zwycięskiego gola dla Maple Leafs na 3:2 w dodatkowych czasie gry dla gospodarzy zdobył Nicholas Robertson. Był to drugi gol strzelony przez amerykańskiego skrzydłowego tego dnia. Dobrą pracę wykonał bramkarz gości z Dallas Scott Wedgewood. Jego 40 obronionych strzałów nie uchroniło jednak Stars od pierwszej porażki w sezonie.

Pierwsza wygrana Wild

Identyczny wynik padł w Nowym Jorku. W tym przypadku z wygranej cieszyła się drużyna przyjezdna. Erik Karlsson w 49. sekundzie dogrywki przesądził o pierwszym zwycięstwie Sharks w sezonie. Zespół z San Jose wcześniej zanotował serię pięciu porażek. Gol Karlssona zdobyty w dramatycznych okolicznościach przyczynił się do pierwszej wygranej trenera Davida Quinna z jego nowym zespołem. Szkoleniowiec przez trzy poprzednie sezony prowadził Rangers, z którymi w 208 występach osiągnął bilans meczów 98-87-25 w regularnym sezonie.

Pochodzący z Nowokuźniecka Kiriłł Kaprizow zdobył bramkę na 4:3 dla Minnesota Wild, dzięki czemu kibice w hali Xcel Energy Center w Saint Paul nie uświadczyli serii rzutów karnych. To pierwsza wygrana w rozgrywkach zespołu Wild. Ich rywale z Vancouver w tym sezonie nie zaznali jeszcze radości po zwycięstwie. Canucks pozostają jedynym zespołem w lidze, który zanotował dotąd same porażki (0-3).

Flames już nie są niepokonani

Świadkami rzutów karnych w Bostonie było 17 850 widzów. Miejscowi Bruins ostatecznie pokonali Anaheim Ducks 2:1. Taylor Hall w czwartej serii rzutów karnych pokonał bramkarza gości Johna Gibsona.

Godny odnotowania jest pierwszy w karierze hat trick Alexa Tucha. Jego Buffalo Sabres wygrali 6:3 na wyjeździe z niepokonanymi dotąd Calgary Flames. Cegiełkę do sukcesu dołożył bramkarz Eric Comrie, który obronił 40 strzałów. Dla drużyny "Płomieni" była to pierwsza przegrana w sezonie.

- podsumował Tuch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChwalińska wkreślona z listy startowej. Fatalne wieści na temat polskiej tenisistki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj