Dla gości czterech graczy strzeliło po jednym golu. Trafienie Duchene'a dla Predators miało szczególny charakter, gdyż było to jego 300. bramka w karierze.

Reklama

Nowojorczycy mimo oddania aż 50 strzałów zdobyli tylko jednego gola i odnotowali drugą kolejną porażkę. To w dużej mierze zasługa fińskiego bramkarza Kevina Lankinena, który obronił 49 uderzeń, czym ustanowił rekord kariery.

Skutecznością popisał się też Brady Tkaczuk. Kapitan Ottawa Senators, strzelając dwie bramki, walnie przyczynił się do wygranej po dogrywce 3:2 w hali New York Rangers.

Tkaczuk zdobył wyrównującego gola dla Ottawy w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry i przesądził o wygranej na 17,4 sekundy przed końcem dogrywki. Gol na 2:2 był jego 100. w karierze, Senators wygrali po raz trzeci w czterech ostatnich meczach.

Reklama

23-letni Tkaczuk na swoje osiągnięcie pracował od 2018 roku, kiedy to został wybrany przez "Senatorów" z numerem czwartym w drafcie. Dwa lata później wystąpił w Meczu Gwiazd NHL, a w ubiegłym roku o siedem lat przedłużył swój kontrakt.

Tego dnia na pewno długo nie zapomnę — powiedział Tkachuk o swoim wyczynie. Na sukces jednak zapracowali wszyscy. To był dla nas wielki mecz. Mam nadzieję, że teraz będzie jeszcze lepiej - dodał.

Rangers nie pomogła dobra dyspozycja Igora Szesterkina w bramce, który zastopował 34 strzały.

W trzecim piątkowym spotkaniu Winnipeg Jets ulegli Columbus Blue Jackets 1:4.

Fin Patrik Laine, który do gry powrócił po siedmiomeczowej absencji spowodowanej kontuzja stawu skokowego, strzelił drużynie której barwy reprezentował przez pięć sezonów, dwa gole.

Z kolei Johnny Gaudreau zaliczył trzy asysty.