Drugie miejsce zajmuje lider klasyfikacji generalnej PŚ Austriak Stefan Kraft z sumą 155 500 CHF, a jego strata finansowa do Japończyka wynika przede wszystkim z premii dla Kobayashiego za triumf w 72. edycji Turnieju Czterech Skoczni (otrzymał 100 tys. CHF).
Austriak w Zakopanem cieszył się ze zwycięstwa w konkursie drużynowym, w niedzielę był najlepszy indywidualnie, a dodatkowo wygrał kwalifikacje, więc zainkasował w sumie 23 500 franków szwajcarskich.
Żadnego z biało-czerwonych, którzy obecnego sezonu nie mogą zaliczyć do udanych, nie ma w czołowej "20" finansowego zestawienia. Najlepszy z nich Dawid Kubacki zajmuje 22. lokatę z 17 400 fr. szw. (ok. 80 tys. zł).
FIS za pierwsze miejsce w konkursie indywidualnym płaci 13 tys. franków, a za zwycięstwo w kwalifikacjach - 3 tys. Nagrodę finansową otrzymuje każdy skoczek, który wystąpił w drugiej serii. Za 30. miejsce jest to 400 CHF (około 1800 zł).
Triumf w TCS honorowany jest kwotą 100 tys. CHF, a w norweskim cyklu Raw Air - 50 tys. CHF.
Oficjalne premie nie są jedynymi dochodami skoczków narciarskich. Zawodnicy ze światowej czołówki mają podpisane prywatne kontrakty sponsorskie i reklamowe, których wysokość jest objęta tajemnicą.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.