Norweg podkreślił, że na pewno nie wystartuje w Willingen (3-4 lutego), Lake Placid (10-11 lutego) i Sapporo (17-18 lutego).
Później zobaczę, lecz nie wiem konkretnie, kiedy wrócę na skocznię, ale nie zakończyłem jeszcze sezonu - powiedział na antenie kanału NRK, co zostało skomentowane, iż może wystartować dopiero w norweskim turnieju Raw Air (9-17 marca), który wygrał w ubiegłym roku.
Mistrzostwa świata w lotach w Bad Mitterndorf są dla Norwega kompletnie nieudane. Przed pierwszą serią konkursu indywidualnego został zdyskwalifikowany za nieprzepisowy kombinezon, a później nie znalazł się w składzie na konkurs drużynowy co, jak podkreślił, "dobiło" go psychicznie.
Sytuacja jest nie do zniesienia, kiedy będąc obecny na skoczni muszę oglądać skoki kolegów i rywali obok niej - powiedział.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.