Dziennik Gazeta Prawana logo

Radwańska nie zwalnia tempa. Wygrała z Jankovic

28 września 2011, 15:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Olimpiada w Pekinie, Agnieszka Radwańska
Olimpiada w Pekinie, Agnieszka Radwańska/Newspix
Rozstawiona z numerem dziewiątym Agnieszka Radwańska wygrała z byłą liderką rankingu tenisistek - Serbką Jeleną Jankovic (nr 8.) 2:6, 6:4, 6:0 w meczu trzeciej rundy (1/8 finału) turnieju WTA Tour na twardych kortach w Tokio (z pulą nagród 2,05 mln dol.).

Bardziej skoncentrowana w pierwszych wymianach meczu była Jankovic, która dzięki agresywnej i ryzykownej grze odskoczyła na 3:0. Pomogło jej w tym jedno przełamanie serwisu rywalki. Polka zdołała odrobić stratę breaka i wyszła na 2:3. Później jednak nie zdołała już zdobyć gema i przegrała pierwszego seta po 38 minutach.

Radwańska długo nie mogła znaleźć sposobu na przeciwniczkę, a przejmowanie inicjatywy w wymianach z głębi utrudniał jej zbyt wolny serwis, ale i skuteczny return rywalki, którym spychała ją daleko za linię główną. Serbka umiejętnie też wykorzystała nie do końca przygotowane wypady do siatki.

Na otwarcie drugiej odsłony sytuacja się odwróciła, bowiem to krakowianka zaskakująco łatwo wyszła na 3:0. Później jednak straciła cztery kolejne gemy, zanim zdołała wyrównać na 4:4. Chwilę później Jankovic oddała swoje podanie, popełniając podwójny błąd serwisowy przy break poincie.

Po godzinie i 27 minutach Polka wykorzystała pierwszego setbola, wyrównując stan meczu.

Decydująca partia przebiegała już pod dyktando Radwańskiej, która dążyła do maksymalnego skracania wymian. Wzmocniła też siłę serwisu i coraz swobodniej rozprowadzała rywalkę między narożnikami kortu, grając piłki po liniach. W miarę upływu czasu Jankovic zaczęło brakować sił do biegania, a chwilami wręcz sprawiała wrażenie całkowicie bezradnej.

Radwańska objęła prowadzenie 5:0 i 40-15 przy własnym podaniu, a zakończyła trwające godzinę i 54 minuty spotkanie wykorzystując drugiego meczbola.

Polka po raz trzeci w Tokio dotarła do ćwierćfinału, podobnie jak przed trzema laty i w ubiegłym sezonie. Ten wynik oznacza premię w wysokości 41,5 tysiąca dolarów, a także obronę 225 punktów do rankingu WTA Tour.

Kolejną jej rywalką będzie Estonka Kaia Kanepi, która sprawiła największą niespodziankę w turnieju, eliminując w 1/8 finału Dunkę polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki (nr 1.) 7:5, 1:6, 6:4. Liderka rankingu WTA Tour przegrała, choć w trzecim secie prowadziła już 3:0 i 4:3 mając do dyspozycji własny serwis.

Odpadła też była numer jeden na świecie Serbka Ana Jankovic, którą wyeliminowała Rosjanka Maria Kirilenko 6:3, 6:1. Swoje mecze w trzeciej rundzie wygrały w środę także: Rosjanka Maria Szarapowa (nr 2.), Białorusinka Wiktoria Azarenka (nr 3.), Rosjanka Wiera Zwonariewa (4.), Czeszka Patre Kvitova (5.) oraz Francuzka Marion Bartoli (7.).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj