Chociaż po szumnym rozwodzie, będącym skutkiem upublicznionych przez media zdrad małżeńskich, ze wspierania 35-letniego Woodsa zrezygnowało kilku sponsorów z najwyższej światowej półki, to wciąż jest on najbardziej rozpoznawalnym sportowcem. Wciąż też jest reprezentantem dwóch marek Nike i Electronic Arts, a nie zaszkodziła mu nawet słabsza gra w ostatnich dwóch sezonach. W tym tygodniu Woods spadł na 61. pozycję w rankingu PGA Tour, najniższą od 13 października 1996 roku.

Reklama

Nike również stoi od wielu lat za Federerem, 16-krotnym triumfatorem turniejów zaliczanych do Wielkiego Szlema oraz byłym liderem rankingu ATP World Tour. Chociaż 29-letni Szwajcar obecnie jest numerem trzy na świecie i nie wygrywa już tak wielu meczów jak dawniej, to wciąż jest kojarzony z elegancją, klasą, których symbolem jest też specjalna linia strojów sportowych sygnowana jego inicjałami "RF".

Od dawna tenisista z Bazylei ma podpisane długoterminowe umowy z dziesięcioma globalnymi sponsorami, do których należą m.in. Mercedes, Credit Suisse, Lindt, Rolex czy Wilson. Jest jedną z twarzy akcji Gillette "Trzej mistrzowie", obok Woodsa i piłkarza Thierry'ego Henry'ego.

Numerem trzy wśród najcenniejszych marek sportowych jest amerykański golfista Phil Mickelson, u którego w ubiegłym roku lekarze stwierdzili łuszczycowe zapalenie stawów. Krótko po tym jednym z jego sponsorów został koncern farmaceutyczny Pfizer. Wartość rynkowa tego zawodnika szacowana jest na 24 mln dol.

Czwartą pozycję zajmują ex aequo brytyjski piłkarz David Beckham i koszykarz ligi NBA LeBron James - po 20 mln dol.

W rankingu "Forbesa" najbardziej wpływowych i najbogatszych osób show biznesu Woods zajął szóste miejsce, a Federer 25. Prowadzi w nim piosenkarka Lady Gaga przed gwiazdą telewizji Oprah Winfrey.