- powiedział po zakończeniu ćwierćfinałowego meczu Janowicz.
Piątkowe spotkanie zostało przerwane w trzecim secie przy stanie 4:1 dla niespełna 22-letniego tenisisty z Łodzi, ponieważ rywal Janko Tipsarevic skreczował. Organizatorzy poinformowali, że dziewiąty w światowym rankingu Serb zgłaszał problemy zdrowotne po zakończeniu pierwszej partii.
- ocenił 69. w rankingu ATP Tour wyróżniający się wysokim wzrostem Polak (203 cm).
Po czwartkowym meczu 1/8 finału nie miał dużo czasu na wypoczynek. Po wygranym pojedynku z trzecim w światowym rankingu Brytyjczykiem spał zaledwie dwie godziny.
- podkreślił.
Jego kolejnym rywalem będzie Francuz Gilles Simon. Łodzianin zapewnił, że nie obawia się gry przeciwko reprezentantowi gospodarzy.
- wspomniał.
Janowicz przyznał, że jego ostatnie sukcesy zwróciły na niego uwagę mediów z całego świata. Ma on nadzieję, że dzięki temu pozyska sponsorów i nie będzie musiał rezygnować ze startów w zawodach, jak to miało miejsce w przeszłości.
- dodał.