Dziennik Gazeta Prawana logo

Łukasz Kubot: Gram lepiej, niż w zeszłorocznym Wimbledonie

14 sierpnia 2014, 08:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Łukasz Kubot
Łukasz Kubot/Newspix
Łukasz Kubot wraca po kontuzji stawu skokowego i zamierza wystąpić w startującym za dziesięć dni turnieju US Open. Jak polski tenisista ocenia swoją formę i szansę na powtórzenie sukcesów z innych wielkoszlemowych turniejów?

Po deblowym zwycięstwie w Australian Open kibice oczekują od Łukasza Kubota podobnych wyników w innych wielkoszlemowych turniejach, ale to chyba nie taka latwa sprawa?

Jak się gra ze Szwedem? Wasz duet powstał dosyć przypadkowo…

Ostatnio wypadłeś poza pierwszą setkę rankingu ATP. To powód do niepokoju?

W zeszłym roku zagrałeś w ćwierćfinale Wimbledonu, w tym już nie było tak dobrze. Dlaczego?

Na co Cię stać w US Open?

Łukasz Kubot to jeden z najlepszych polskich tenisistów. W styczniu tego roku stał się trzecim reprezentantem Polski, który w grze deblowej (z zagranicznym partnerem) zwyciężył w wielkoszlemowym turnieju tenisowym - Australian Open. Wcześniej tylko Wojciech Fibak (również w Australii) i Jadwiga Jędrzejowska (we Franch Open) dokonali tej sztuki. W 2013 roku osiągnął swój największy sukces w grze indywidualnej kwalifikując się do ćwierćfinału Wimbledonu. Jego znakiem rozpoznawczym są tańczone na kortach Kankany po ważnych zwycięstwach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj