Dziennik Gazeta Prawana logo

Radwańska kontra TVN. Skąd się wzięła jej niechęć do tej telewizji?

5 listopada 2015, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Agnieszka Radwańska wygrała turniej WTA w Singapurze
Agnieszka Radwańska wygrała turniej WTA w Singapurze/PAP/EPA
Agnieszka Radwańska kilka lat temu telewizji TVN dała czerwoną kartkę. Co to oznacza? Na antenach tej stacji próżno szukać wywiadów z najlepszą polską tenisistką.

Sprawa sięga sierpnia 2012 roku, kiedy to na antenie TVN wyemitowany został materiał, zdaniem Agnieszki Radwańskiej - skandaliczny. W "Faktach" cytowano jej słowa o tym, że na igrzyskach świat się nie kończy, a ważniejsze od nich są turnieje wielkoszlemowe. Tenisistka, która jest obecnie piątą rakietą świata, odpadła w I rundzie rozgrywek olimpijskich.

Sama Radwańska, komentując ten materiał, stwierdziła wówczas, że jej wypowiedzi zostały wyrwane z kontekstu i zmanipulowane. Prostowała wówczas swoje słowa, przekonując, że chodziło jej o coś zupełnie innego i że nie lekceważy udziału w olimpiadzie.

Oliwy do ognia Radwańska dolała w późniejszym wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". - powiedziała wówczas najlepsza polska tenisistka. Od tamtej pory "Isia" nie rozmawia z dziennikarzami tej stacji.

Kilka miesięcy później konflikt między tenisistką a TVN próbowały podgrzać prawicowe media. Serwis wPolityce.pl poinformował, że Agnieszka Radwańska po awansie do półfinału Wimbledonu wyprosiła dziennikarzy TVN z konferencji prasowej. W internecie od razu zawrzało. Jednak szybko okazało się, że nic takiego nie miało miejsca. Radwańska nie udziela indwidualnych wywiadów dziennikarzom TVN, ale nigdy żadnego z nich nie wyrzuciła z konferencji prasowej. Odpowiada również na pytania zadawane przez dziennikarzy tej stacji na konferencjach prasowych.

Rzeczniczka stacji TVN, poproszona przez nas o komentarz do tej sytuacji, rozłączyła się.

Z czerwonej kartki dla dziennikarzy TVN zażartował nawet Kuba Wojewódzki, który zdradził kulisy próby zaproszenia Radwańskiej do swojego programu. Celebryta powiedział, że w negocjacje miała włączyć się mama tenisistki, która powiedziała, że Agnieszka może pojawić się w talk show, ale za 100 tysięcy złotych. Wojewódzki zapytał wprost: Ciekawe, jaki nominał ma ta czerwona kartka?

Na te zaczepki odpowiedział wówczas Robert Radwański, który stwierdził, że jego córki nie przyszłyby do programu Kuby Wojewódzkiego nawet, gdyby miały a to dostać .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj