Polacy w debiucie w 16-zespołowej Grupie Światowej przegrali z Argentyńczykami w Gdańsku 2:3. 587. w rankingu ATP Hurkacz w piątek uległ Leonardo Mayerowi (46.) 2:6, 6:7 (3-7), 2:6, w niedzielę niespodziewanie pokonał Renzo Olivo (167.) 4:6, 7:6 (8-6), 6:4. Pochodzący z Wrocławia zawodnik ma jednak świadomość, że przed nim jeszcze sporo pracy.
- wyliczał w rozmowie z dziennikarzami.
Jak dodał, ze zgrupowaniami reprezentacji Polski był już nieco obyty, bo wcześniej brał w nich udział jako sparingpartner kadrowiczów. Tym razem jednak po raz pierwszy znalazł się w meczowej „czwórce”.
- wspominał Hurkacz.
Nie ma on jednego tenisowego idola. Po trochu wzoruję się na wszystkich. Na pewno staram się podpatrywać Novaka Djokovica, który nie przegrywa meczów - przyznał.
W jego planie na obecny sezon jest znalezienie się w okolicy 180. miejsca na światowej liście. W ciągu dwóch lat chciałby zawitać do czołowej „100”. Jednocześnie zaznaczył, że miejsce w rankingu nie spędza mu snu z powiek.
- argumentował.
Hurkacz podkreślił, że ma wsparcie finansowe ze strony związku, firmy produkującej odżywki i jednej z tenisowych fundacji. Wrocławianin liczy, że w niedalekiej przyszłości zgłoszą się do niego sponsorzy.
- zaznaczył.
Jego najbliższe plany to wyjazd do Stanów Zjednoczonych. - wyliczał uczeń Sopockiej Akademii Tenisowej, który w tym roku będzie zdawał maturę.