Mecz zakończył podwójny błąd serwisowy Kubota. Rozstawionym z numerem trzecim Polakowi i Brazylijczykowi nie udał się więc rewanż za porażkę w finale US Open.

W innym spotkaniu tej samej grupy "Knowles-Nestor" najwyżej rozstawieni Austriak Oliver Marach i Chorwat Mate Pavic wygrali z Francuzami Pierre-Hugues'em Herbertem i Nicolasem Mahutem 6:4, 7:6 (7-3). Oni z kolei zrewanżowali się rywalom za przegrany finał French Open. W środę Kubot i Melo zagrają z deblem francuskim.

Kubot już po raz piąty występuje w ATP Finals, z różnymi partnerami. Przed rokiem, w parze z Melo, dopiero w decydującym spotkaniu ulegli Finowi Henriemu Kontinenowi i Australijczykowi Johnowi Peersowi 4:6, 2:6.

W grze pojedynczej Niemiec Alexander Zverev pokonał Chorwata Marina Cilica 7:6 (7-5), 7:6 (7-1). Drugie spotkanie w tzw. grupie Gustavo Kuertena, z udziałem lidera światowego rankingu Serba Novaka Djokovica i Amerykanina Johna Isnera, rozpocznie się po godz. 21. Djokovic ma w dorobku pięć tytułów w turnieju masters.

Pula nagród w ATP Finals wynosi 8,5 mln dolarów. Każdy deblista za udział otrzyma 100 tys., a singlista - dwa razy więcej. Grupowe zwycięstwo w deblu wyceniono na 38 tys., awans do finału to 103 tys. premii, a triumf w imprezie 200 tys. Zwycięzcy mogą się wzbogacić jednak aż o 517 tys. dolarów, o ile po drodze nie doznają porażki.

W singlu sumy robią jeszcze większe wrażenie. Wygrana grupowa to premia w wysokości 203 tys. dolarów, awans do finału - kolejne 620 tys., a zwycięstwo w turnieju to 1,28 mln. Na triumfatora po pięciu wygranych pojedynkach czeka 2,712 mln USD.

Przed rokiem zwyciężył Bułgar Grigor Dimitrow, który do tegorocznej edycji się nie zakwalifikował.

Finały w obu konkurencjach zaplanowano na 18 listopada.