Linette kontynuuje jak na razie w Nowym Jorku dobrą passę - w tym mieście w sobotę wygrała turniej WTA. To jej największy sukces w karierze. 27-letnia Polka uniknęła podzielenia losu Huberta Hurkacza, który - także w sobotę - wygrał turniej ATP w Winston-Salem. W US Open wrocławianin startował już w poniedziałek i wyraźnie dało mu się we znaki zmęczenie po intensywnym ubiegłym tygodniu.

Reklama

Poznanianka miała dzień odpoczynku więcej, ale widać było, że czasem również brakowało jej energii. Młodsza o trzy lata Australijka w tym roku dopiero zadebiutowała w głównej drabince Wielkiego Szlema. W Australian Open odpadła w drugiej fazie zmagań, a we French Open i Wimbledonie przegrała mecze otwarcia. We wtorek na początku zaliczyła kilka prostych błędów i wydawało się, że Polka odprawi ją błyskawicznie.

Zawodniczka z antypodów zaczęła jednak stawiać jej nieco opór. W drugim i czwartym gemie będąca faworytką Linette rozprowadzała rywalkę po całym korcie, ale nie wykorzystała trzech szans na przełamanie. Dopięła swego jednak, prowadząc 4:3. W dziewiątym gemie jedyną w tej partii okazję na "breaka" miała Sharma, ale zaliczyła prosty błąd.

Druga odsłona zaczęła się od przełamania w wykonaniu Linette, która kontrolowała później sytuację. Nieco nerwowo po stronie prowadzącej 5:4 Polki zrobiło się, gdy przy jej podaniu nie mająca wówczas nic do stracenia rywalka trafiła kilka ryzykowanych zagrań i wygrywała 40:0. Po chwili jednak posłała dwa razy piłkę w siatkę, a przy piłce meczowej po wymianie posłała ją daleko poza pole gry. Był to jej 37. w tym spotkaniu niewymuszony błąd. Poznanianka zanotowała ich 20.

Zajmująca 53. miejsce na światowej liście Linette zrewanżowała się 94. w tym zestawieniu Sharmie za porażkę w ich jedynym do wtorku pojedynku. W kwietniu tego roku na kortach ziemnych w Bogocie w 2. rundzie zawodniczka z antypodów wygrała 6:4, 6:3.

Polka wcześniej tylko raz - cztery lata temu - awansowała w US Open do drugiej rundy. W kolejnych edycjach miała pecha - trafiała na otwarcie przeważnie na rywalki ze ścisłej światowej czołówki i odpadała na tym etapie.

Teraz z pierwszą rakietą świata zmierzy się na kortach Flushing Meadows w drugiej rundzie. Osaka, która niedawno miała kłopoty z kolanem i wciąż nosi ochraniacz na nim, we wtorek pokonała Rosjankę Annę Blinkową 6:4, 6:7 (5-7), 6:2. Japonka zaliczyła przy tym aż 50 niewymuszonych błędów.

Reklama

Linette po raz trzeci zmierzy się z niespełna 22-letnią Azjatką. W 1/8 finału ubiegłorocznej edycji turnieju WTA w Waszyngtonie Polka wygrała w trzech setach. W styczniu na otwarcie w Australian Open Japonka oddała jej tylko sześć gemów, a potem triumfowała w Melbourne w całej imprezie.

Z Polaków w poniedziałek awans do drugiej rundy wywalczyli Iga Świątek i Kamil Majchrzak, a odpadli Hubert Hurkacz i Magdalena Fręch.