Dziennik Gazeta Prawana logo

Australian Open. 11. ćwierćfinał Djokovica w Melbourne

26 stycznia 2020, 08:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
mid-epa08165462
<p>Novak Djokovic</p>/PAP/EPA
Broniący tytułu serbski tenisista Novak Djokovic pokonał Argentyńczyka Diego Schwartzmana 6:3, 6:4, 6:4 i po raz 11. wystąpi w ćwierćfinale wielkoszlemowego turnieju Australian Open. Wicelider światowego rankingu walczy o ósmy, rekordowy triumf w Melbourne.

Djokovic w niedzielę nie zaprezentował tak dobrej dyspozycji serwisowej jak w poprzedniej rundzie w pojedynku z Japończykiem Yoshihito Nishioką. Wtedy posłał 17 asów, a teraz tylko osiem. Miał też niższy procent wygranych akcji zarówno po pierwszym, jak i drugim własnym podaniu, w drugiej partii przegrał nawet gema przy swoim serwisie, ale i tak kontrolował wydarzenia na Rod Laver Arena.

Rozstawiony z numerem 14. niewysoki Argentyńczyk wyrównał swoje najlepsze osiągnięcie w Australian Open z 2018 roku. W ćwierćfinale Wielkiego Szlema zameldował się trzykrotnie w karierze - dwa razy w US Open i raz na paryskich kortach im. Rolanda Garrosa.

Z "Djoko" doznał czwartej porażki w karierze, w tym po raz trzeci w imprezie wielkoszlemowej.

"" - podkreślił Djokovic.

O półfinał Serb, który w tym roku w Melbourne stracił dotychczas jednego seta - w pierwszej rundzie z Niemcem Janem-Lennardem Struffem, powalczy z Milosem Raonicem.

Rozstawiony z "32" Kanadyjczyk w poprzedniej rundzie wyeliminował Greka Stefanosa Tsitsipasa (nr 6.), a w niedzielę równie pewnie uporał się z doświadczonym Chorwatem Marinem Cilicem, wygrywając 6:4, 6:3, 7:5.

Raonic w 2016 był trzecią rakietą świata, ale w kolejnych latach - głównie z powodu problemów zdrowotnych - nie prezentował pełni możliwości. W Melbourne kroczy jednak od zwycięstwa do zwycięstwa i nie stracił jeszcze seta. W pojedynku z Cilicem posłał 35 asów, a prędkość większości jego serwisów przekraczała 200 km/h. Miał 55 wygrywających uderzeń przy 23 niewymuszonych błędach.

"Świetnie się czuję, czerpię wielką radość z gry, ale to nic dziwnego, bo przez ostatnie dwa, trzy lata nie miałem zbyt wielu okazji do tego. Do tego wsparcie kibiców i sztabu, wspaniała atmosfera, więc jestem podekscytowany swoimi występami tutaj" - przyznał półfinalista Australian Open z 2016 roku, który po raz piąty w Melbourne zameldował się w najlepszej ósemce singlistów.

Z Djokovicem zmierzył się już w tym turnieju w 2015 roku przegrywając w ćwierćfinale.

"" - powiedział Djokovic o urodzonym w Podgoricy Raonicu.

Serb triumfował dotychczas w tej imprezie w latach: 2008, 2011-13, 2015-16 i 2019. Ubiegłoroczne, siódme zwycięstwo sprawiło, że został samodzielnym liderem klasyfikacji wszech czasów w singlu mężczyzn pod względem liczby wygranych w tej imprezie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj