- zaznaczyła na konferencji prasowej Świątek.
Zajmująca 56. miejsce w światowym rankingu Polka przegrała w poniedziałek z rozstawioną z numerem 28. Estonką Anett Kontaveit 7:6 (7-4), 5:7, 5:7. Powtórzyła swój najlepszy wynik w Wielkim Szlemie z ubiegłorocznego French Open. W Melbourne debiutowała 12 miesięcy temu - przeszła wówczas kwalifikacje i zatrzymała się na drugiej rundzie.
Zagraniczni dziennikarze pytali ją również o ojca Tomasza, który jako wioślarz był olimpijczykiem w Seulu. Świątek przyznała, że m.in. za jego sprawą udział w igrzyskach w Tokio jest dla niej bardzo ważny.
- podkreśliła.
W rozmowie z polskimi mediami, które mają w Melbourne wysłanników, tenisistka opowiadała bardziej szczegółowo o pojedynku z Kontaveit. W wywiadzie dla Eurosportu zaznaczyła, że trudno opisać tak długi i pełen zwrotów akcji mecz w kilku słowach.
- podsumowała.
W trakcie spotkania Świątek skorzystała z przerwy medycznej, po której wróciła na kort z obandażowanym udem.
- oceniła zaś w rozmowie z Polsatem Sport.
Nastolatka kontynuuje jeszcze występ w Melbourne w mikście, w którym startuje w parze z Łukaszem Kubotem. W poniedziałek awansowali do ćwierćfinału.