Dziennik Gazeta Prawana logo

Jerzy Janowicz: To jest moja ostatnia próba powrotu

7 marca 2020, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jerzy Janowicz
<p>Jerzy Janowicz</p>/PAP
Jerzy Janowicz po długiej przerwie spowodowanej kontuzją wraca do sportu. "Tak naprawdę nie chciałem skończyć z tenisem bez podjęcia ostatniej próby" - przyznał 29-letni łodzianin, który w piątek w Kaliszu wywalczył punkt dla daviscupowej reprezentacji.

Biało-czerwoni w Kaliszu rywalizują z Hongkongiem w barażu o Grupę II Strefy Euro-Afrykańskiej Pucharu Davisa i po pojedynkach singlowych prowadzą 2:0. Janowicz, który do reprezentacji wrócił po czterech i pół roku, pokonał sklasyfikowanego pod koniec 10. setki Paka Longa Yeunga 6:7 (5-7), 7:5, 6:4. Tenisista, który w 2013 roku był notowany 14. miejscu rankingu ATP, był umiarkowanie zadowolony ze swojego występu.

- mówił po meczu Janowicz.

To właśnie kłopoty ze zdrowiem i operacje kolana zatrzymały jego karierę na dwa lata. Teraz powoli wraca do wielkiego tenisa i stara odbudować swoją pozycję. Pod koniec lutego w challengerze we francuskim Pau dotarł do finału, gdzie przegrał z Łotyszem Ernestsem Gulbisem 3:6, 4:6.

wyjaśnił.

Udany występ w Pau pozwolił mu na duży skok w rankingu - awansował o blisko 600 miejsc na 461. pozycję. Jak zaznaczył, w tej chwili ranking nie jest aż tak ważny w jego powrocie na kort.

- przyznał 29-latek.

Janowicz nie ma konkretnych planów odnośnie najbliższych startów, chętnie sięga natomiast po dzikie karty od organizatorów różnych turniejów.

"Cieszę się przede wszystkim tenisem i życiem. Mam nadzieję, że moja rodzina niebawem będzie jeździła ze mną. O tym, gdzie zagram, decyduję z tygodnia na tydzień. Mam taką możliwość, ponieważ dostaję dużo tych dzikich kart, kolejne już mam +zaklepane+. Jeśli natomiast zgłosiłbym się do danego turnieju, to muszę zrobić to trzy tygodnie wcześniej. A potem za bardzo już nie mogę się wycofać, bo mam tylko dwie takie możliwości w roku. Dlatego dzikie karty w tym trybie, w którym ja chcę grać i planować, są bardzo fajne. Bez nich ten mój powrót do tenisa byłby bardziej skomplikowany" - tłumaczył.

Od ponad roku Janowicz jest szczęśliwym ojcem. Nie ukrywa, że syn Filip pozwolił mu przetrwać trudne momenty podczas żmudnej rehabilitacji.

- opowiadał.

Pytany o przyszłość syna, który "dziedzicznie jest naznaczony tenisem" (żona Janowicza Marta Domachowska była tenisistą - PAP), odparł, że jeśli zdecyduje się na taką drogę, to na pewno otrzyma od niego wsparcie.

- podsumował Janowicz.

W sobotę o godz. 13 na kort "Arena Kalisz" wyjdą debliści. Jan Zieliński i Szymon Walków zmierzą się z parą Hong Kit Wong, Pak Long Yeung. Po grze podwójnej rozegrane zostaną kolejne dwa single. W przypadku wcześniejszego rozstrzygnięcia, ostatni singiel może się nie odbyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj