Jabeur, podobnie jak w pojedynku trzeciej rundy z Magdą Linette, miała słaby początek. O ile jednak w pojedynku z Polką po pierwszej partii wróciła na właściwe tory, to Gauff nie pozwoliła jej na to w konfrontacji dwóch dawnych triumfatorek juniorskiej edycji paryskiej imprezy.
Amerykańska nastolatka w drodze do ćwierćfinału nie straciła jeszcze seta.
- oceniła.
Po raz pierwszy zwróciła na siebie uwagę tenisowego świata dwa lata temu podczas Wimbledonu, gdy w debiucie wielkoszlemowym jako kwalifikantka dotarła do 1/8 finału. Ten etap osiągnęła także w ubiegłorocznym Australian Open. Teraz zaś w wieku 17 lat i 86 dni została najmłodszą ćwierćfinalistką w zmaganiach tej rangi od 2006 roku. Wówczas w "ósemce" - również w stolicy Francji - zameldowała się Czeszka Nicole Vaidisova.
Gauff jest też najmłodszą Amerykanką w wielkoszlemowych ćwierćfinale od 1997 roku, gdy w US Open błysnęła Venus Williams (w tym roku w Paryżu wystąpiły razem w deblu). Na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa poprzednią zawodniczką z USA w czołowej "ósemce" była Jennifer Capriati w 1993 roku.
17-letnia tenisistka z Atlanty o półfinał zagra z Barborą Krejcikovą. Zajmująca 33. miejsce w rankingu WTA Czeszka odprawiła w poniedziałek 6:2 6:0 Amerykankę Sloane Stephens (59.), finalistkę French Open sprzed trzech lat. Urodzona w Brnie zawodniczka, która ma na koncie jak na razie większe sukcesy w deblu, także po raz pierwszy dotarła do najlepszej ósemki Wielkiego Szlema.
- relacjonowała w rozmowie z dziennikarzami Krejcikova.
Wygrała ona 82 procent akcji po swoim pierwszym podaniu i była trzecią z rzędu czeską rywalką na drodze Stephens w tej imprezie. Amerykanka, triumfatorka US Open 2017, wcześniej w Paryżu wyeliminowała rozstawioną z "dziewiątką" Karolinę Pliskovą i Karolinę Muchovą (18.).
25-letnia Krejcikova tuż przed przybyciem do stolicy Francji w Strasburgu wygrała swój pierwszy turniej WTA w singlu. We French Open zaś triumfowała w 2018 roku, ale w deblu.