Świątek w poniedziałkowy wieczór w 1/8 finału paryskiej imprezy pokonała Ukrainkę Martę Kostiuk 6:3, 6:4. Spotkanie było dla obrończyni tytułu znacznie trudniejsze niż mógłby sugerować wynik.
- zaznaczyła Polka na konferencji prasowej.
Wieczorem gra się trudniej
Mecz, w którym nie brakowało ciekawych zagrań i długich akcji zakończyła efektownym lobem.
podsumowała.
Dodatkową trudność dla 20-letniej zawodniczki z Raszyna stanowił fakt, że pojedynek z Kostiuk rozpoczął się dopiero o godz. 21. Po raz pierwszy w tej edycji zmagań na kortach im. Rolanda Garrosa tak późno rozpoczęła spotkanie.
- podkreśliła.
Krótki sen bez wpływu na debla
Obrończyni tytułu późno w nocy opuściła paryski kompleks, a we wtorek wczesnym popołudniem czeka ją walka w ćwierćfinale debla. Zapewniła, że ma swoje sposoby na wyciszenie emocji i ułatwienie zasypiania, ale nie chciała ich zdradzić.
- stwierdziła.
W środę zaś czeka ją walka o półfinał gry pojedynczej. Rozstawiona z numerem ósmym podopieczna trenera Piotra Sierzputowskiego jeszcze nigdy nie zmierzyła się z Sakkari (17.), ale nieraz razem trenowały.
- zaznaczyła Świątek.