Dziennik Gazeta Prawana logo

Woda sodowa nie uderzy do głowy Idze Świątek. "Nie jest na to podatna"

8 czerwca 2021, 08:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/PAP/EPA
"Woda sodowa nie uderzy do głowy Idze Świątek. To nie jest osobowość, która byłaby na to podatna” – zapewnia Daria Abramowicz, psycholog sportu, współpracująca z najlepszą polską tenisistką, która w poniedziałek awansowała do ćwierćfinału French Open.

Świątek po raz drugi z rzędu podbija korty im. Rolanda Garrosa. Przed rokiem wygrała turniej singlistek i dotarła do półfinału debla. Teraz przebojem przechodzi przez kolejne rundy gry pojedynczej, a wraz z Amerykanką Bathanie Mattek-Sands jest już też wśród ośmiu najlepszych debli.

Radzi sobie z presją

Różnica jest taka, że rok temu Polka mogła co najwyżej uchodzić za "czarnego konia" i sprawić sensację, a teraz w Paryżu postrzegana jest jako faworytka i główna kandydatka do końcowego triumfu. O to, by 20-latka radziła sobie z nową sytuacją dba Abramowicz, psycholog sportu, której rolę w swoich sukcesach polska tenisistka docenia i często podkreśla.

– powiedziała PAP Abramowicz.

Światek sprawia wrażenie, jakby z ogromnym spokojem przyjmowała rolę faworytki turnieju i doskonale radziła sobie z presją, jaka na nią spadła. Jak jest rzeczywiście?

- zaznaczyła.

"Sodówka" jej nie grozi

Dla sportsmenki, która w wieku 19-20 lat odnosi tak wielkie sukcesy w tak popularnej dyscyplinie, jaką jest tenis, to wyzwanie i próba siły charakteru. Abramowicz nie obawia się jednak, że Świątek może uderzyć do głowy "sodówka".

– zapewniła psycholożka.

Zdradziła też, że podczas turnieju cały team wspólnie z Igą pracuje po kilkanaście godzin na dobę. I mimo kolejnych zwycięstw w Świątek jest mnóstwo entuzjazmu i radości z tego, co dzieje się na paryskich kortach.

– podsumowała Abramowicz sytuację, w której Polka i Mattek-Sands z najwyżej rozstawionymi rywalkami odrobiły straty ze stanu 1:5 w decydującej partii i zwyciężyły 7:5, broniąc po drodze siedmiu meczboli. Po ostatniej piłce obie niemal eksplodowały z radości, uściskom i uśmiechom nie było końca. Wreszcie Amerykanka w pewnym momencie zaczęła nagrywać wiwatujących na ich cześć kibiców na telefon, a Polka zachęcała ich do jeszcze głośniejszego aplauzu.

We wtorek Świątek powalczy o półfinał debla, a w środę czeka ją singlowy pojedynek z Greczynką Marią Sakkari. Broniąca tytułu Polka jest najwyżej notowaną tenisistką spośród pozostałych w rywalizacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj