Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacja! Iga Świątek wyeliminowana w Pekinie. Odpadła już w 1/8 finału

1 października 2025, 15:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sensacja! Iga Świątek wyeliminowana w Pekinie. Odpadła już w 1/8 finału
Sensacja! Iga Świątek wyeliminowana w Pekinie. Odpadła już w 1/8 finału/PAP/EPA
Iga Świątek nie powtórzy sukcesu z 2023 roku. Dwa lata temu nasza tenisistka triumfowała w Pekinie. Tegoroczną start w stolicy Chin zakończyła już na 1/8 finału. Wiceliderka rankingu WTA przegrała z Amerykanką Emmą Navarro 4:6, 6:4, 6:

Świątek wcześniej z Navarro mierzyła się dwukrotnie. W obu przypadkach góra była Polka, która urodziła się niecałe dwa tygodnie później od Amerykanki.

Świątek z tenisistką z Nowego Jorku wygrała w ćwierćfinale tegorocznej edycji Australian Open oraz w 2018 roku w Charleston. Nasza tenisistka łącznie w tych spotkaniach oddała zawodniczce notowanej na 17. miejscu w światowym rankingu pięć gemów. W środę Navarro już w pierwszym secie poprawiła to osiągnięcie.

Świątek od początku miała kłopoty. W gemie otwierającym pojedynek przegrywała 15:40 i musiała bronić break-pointów. Polce udało się wyjść z opresji. Utrzymała serwis, a w kolejnym przełamała podanie Amerykanki. Wydawało się, że wiceliderka światowego rankingu opanowała sytuację. Nic z tego. Navarro wygrała cztery gemy z rzędu i wyszła na prowadzenie.

W 9. gemie Świątek znacznie poprawiła podanie. Posłała dwa asy i zaliczyła jeden wygrywający serwis. Dzięki temu łatwo i szybko zmniejszyła stratę do rywalki (4:5). Navarro jednak nie zmarnowała szansy na zamknięcie partii przy własnym podaniu i po 51. minutach pierwszy raz w karierze wygrała seta ze Świątek.

Lekkie przebudzenie Świątek

Po przegranej partii Świątek tradycyjnie skorzystała z tzw. przerwy toaletowej i zeszła z kortu. Po powrocie z szatni nic w jej grze się nie zmieniło. Nadal popełniała sporo niewymuszonych błędów. Gema otwarcia w drugim secie wygrała ze sporymi kłopotami, ale w następnych dwóch lepsza była Navarro i Świątek znów w tym meczu musiała gonić. W tym momencie Polka na koncie miała już 32 niewymuszone błędy.

Lekkie przebudzenie nastąpiło w czwartym gemie. Świątek przełamała podanie rywalki, a po chwili utrzymała swój serwis i znów była na prowadzeniu. Przy stanie 5:4 24-latka z Raszyna przełamała podanie przeciwniczki. Tym samym zwycięsko zakończyła drugą partię.

Świątek decydującą partię przegrała do zera

O losach awansu do ćwierćfinału zdecydował więc trzeci set. Świątek zaczęła go najgorzej jak mogła. Przegrała trzy pierwsze gemy. Amerykanka prowadziła 3:0 z podwójnym przełamaniem. Była na najlepszej drodze do pokonania wiceliderki rankingu WTA. W kolejnym gemie Polka miała dwa break-pointy i szansę na przerwanie dobrej serii rywalki. Niestety nie wykorzystała jej. Zrobiło się 4:0 dla Navarro. Ostatecznie tenisistka z USA w trzecim secie triumfowała bez straty gema.

Świątek nie wykorzystała szansy

W Pekinie Świątek grała po raz drugi w karierze. W 2023 roku w stolicy Chin wywalczyła tytuł. Polka pod nieobecność liderki światowego rankingu Aryny Sabalenki, która wycofała się z powodów zdrowotnych - była najwyżej rozstawiona w tych zawodach. Nie broni punktów sprzed roku, gdyż wtedy tu nie grała, i mogła odrobić spory dystans do Białorusinki. Niestety porażka z Navarro pokrzyżowała te plany.

Przed rokiem najlepsza była w Pekinie Amerykanka Coco Gauff. W latach 2011 i 2016 imprezę tę wygrała Agnieszka Radwańska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraArgentyńczycy wywołali polityczną burzę. Natychmiastowa reakcja prezydenta »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj