Dziennik Gazeta Prawana logo

Włosi kochają Berrettiniego jak piłkarzy. Trenuje go zięć Bońka

8 lipca 2021, 11:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Matteo Berettini
<p>Matteo Berettini</p>/Newspix
Matteo Berettini pozwala nam marzyć tak, jak piłkarska reprezentacja Roberto Manciniego - piszą włoskie media o rywalu Huberta Hurkacza przed półfinałem Wimbledonu. Włoch zapewnia, że jest gotów walczyć dalej świadom tego, że zapisuje karty historii tenisa.

Włoskie gazety sportowe publikują obok siebie zdjęcia "Squadra Azzura" i Berrettiniego. "Oszaleliśmy na waszym punkcie!" - taki nagłówek widnieje na pierwszej stronie "Tuttosport".

W reakcji na ostrzeżenie, że rywalem znakomitego Włocha będzie Hurkacz, który pokonał Federera, dziennikarz radiowy Alessandro Milan napisał na Twitterze: "To będzie piękna batalia".

Obu rywali łączy wysoki wzrost - 196 cm, fakt, że mieszkają w Monte Carlo oraz... polski wątek. Trenerem Berrettiniego, urodzonego w Rzymie, jest bowiem Vincenzo Santopadre, mąż córki Zbigniewa Bońka. Zaczął go szkolić, gdy Matteo miał dziewięć lat.

25-letni Włoch - dziewiąty w rankingu ATP i obecnie pierwsza rakieta Italii - potrafi zachować opanowanie nie tylko na korcie, ale także podczas surrealistycznego wywiadu, jakiego w czerwcu udzielił w programie satyrycznym w telewizji RAI. Prowadzący z nim rozmowę komik Valerio Lundini zmusił go do gry w ping-ponga na siedząco, która zamieniła się potem w odbijanie piłeczki czym się dało, z maczugą włącznie.

Tenisista udowodnił, że nie brakuje mu autoironii, ale wyznał także szczerze: .

Przy dużej pewności siebie i świadomości swej siły Berrettini skomplementował Hurkacza mówiąc: .

Ale zarazem podkreślił:

Agencja Ansa przytacza też jego słowa:

Sprawozdawcy przypominają, że od 61 lat włoski tenisista nie dotarł tak daleko w tym najbardziej prestiżowym turnieju. Jedyny dokonał tego w 1960 roku Nicola Pietrangeli. Do finału nie wszedł, bo został pokonany przez słynnego Australijczyka Roda Lavera.

- powiedział.

"Berrettini przeszedł do historii" - ogłosiła w czwartkowym wydaniu "La Gazzetta dello Sport", która napisała też smutnej porażce Federera, którego pokonał Hurkacz.

Na tegorocznym Wimbledonie sukcesy odnosiła też jego narzeczona Ajla Tomljanovic. Pochodząca z Chorwacji, ale reprezentująca Australię tenisistka odpadła jednak w ćwierćfinale.

Oboje po raz pierwszy w tym roku doszli do ćwierćfinału Wielkiego Szlema, choć Berrettini osiągnął tę fazę przed miesiącem we French Open.

- wyznał zawodnik.

Londyn staje się powoli "prowincją Włochów" - podkreśli dziennik "Corriere dello Sport", pisząc o sukcesie tenisisty na Wimbledonie, a także piłkarzy na Wembley, gdzie wygrywając we wtorek z Hiszpanami weszli do finału mistrzostw Europy. Jak zaznaczono, podczas gdy piłkarze mają szansę zdobyć mistrzostwo Europy po 53 latach, Matteo Berrettini już zapisał się w historii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj