Iga Świątek po porażce z Belindą Bencic w czwartej rundzie US Open pożegnała się z nowojorskim turniejem. Zdaniem byłego znakomitego tenisisty Wojciecha Fibaka o wszystkim zadecydował tie-break w pierwszym secie. "Strasznie mi żal Igi" - powiedział.
20-letnia Polka jako jedyna tenisistka w tym roku zdołała dotrzeć do czwartych rund wszystkich turniejów wielkoszlemowych. W Nowym Jorku była blisko awansu do ćwierćfinału. Z Bencic stoczyła wyrównany pojedynek. Lepsza okazała się mistrzyni olimpijska ze Szwajcarii.
uważa Wojciech Fibak.
Jego zdaniem w premierowej odsłonie Polka zagrała z czystą głową. Po przegranej ponownie pojawiły się negatywne emocje. zauważył.
Drabinka była bardzo korzystna
Zdaniem byłego świetnego tenisisty, żal jest tym większy, że kolejne rywalki wydawały się łatwiejsze do pokonania, co mogło dać polskiej tenisistce ogromny sukces w Nowym Jorku.
zakończył Fibak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP