Zajmująca 108. pozycję w klasyfikacji tenisistek Polka w Chicago udanie przebrnęła kwalifikacje, ale w pojedynku z 24. w świecie Pegulą nie miała zbyt wiele do powiedzenia.

Reklama

Pierwszy set to festiwal przełamań. 23-latka z Łodzi nie wygrała żadnego własnego gema serwisowego i uległa Amerykance 3:6. W drugim rozstawiona z numerem dziewiątym Pegula, córka miliarderów, do których należą kluby hokejowy - Buffalo Sabres i futbolowy - Buffalo Bills, dominowała już wyraźnie i nie oddała Fręch ani jednego gema.

W imprezie wystąpi także Magda Linette, której we wtorek pierwszą rywalką będzie inna tenisistka z USA - Coco Vandeweghe. Kwalifikacji nie przebrnęła Katarzyna Kawa.

W deblu Fręch i Kawa zmierzą się na inaugurację z belgijskim duetem Kim Clijsters - Kirsten Flipkens. Ta pierwsza, była liderka światowego rankingu, wraca na korty po ponadrocznej przerwie spowodowanej kłopotami ze zdrowiem, m.in. przeszła COVID-19.

Reklama

Z kolei Linette w parze z Alicją Rosolską zaczną zmagania od pojedynku z Pegulą i inną z Amerykanek - Asią Muhammad.

Pierwsza tegoroczna edycja turnieju w Chicago odbyła się w sierpniu. Wówczas triumfowała Ukrainka Jelina Switolina, która teraz jest najwyżej rozstawiona i rywalizację rozpocznie od 2. rundy.