W Austrii Raducanu, zajmująca 20. miejsce w rankingu WTA, była rozstawiona z numerem 1. Z kolei Wang Xinyu, 106. na liście światowej, przebijała się do turnieju przez kwalifikacje.
We wrześniu Raducanu sprawiła sensację, wygrywając US Open jako pierwsza w historii zawodniczka z kwalifikacji. W dziesięciu meczach nie straciła ani jednego seta.
Później młoda Brytyjka pochodzenia rumuńsko-chińskiego już nie odnosiła sukcesów. Z Indian Wells odpadła w pierwszej rundzie, w rumuńskim Klużu-Napoce przegrała w ćwierćfinale, a w Linzu nie wygrała meczu, bo w pierwszej rundzie miała wolny los. Był to jej ostatni start w tym sezonie.
We wtorek odpadły z turnieju w Linzu obie Polki. W drugiej rundzie debla przegrały Katarzyna Piter i Rumunka Mihaela Buzarnescu, a w pierwszej - Alicja Rosolska i Nowozelandka Erin Routliffe.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
