Dziennik Gazeta Prawana logo

Masters wraca po przerwie. Świątek drugą Polką w obsadzie WTA Finals

9 listopada 2021, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Anett Kontaveit, Garbine Muguruza, Maria Sakkari, Aryna Sabalenka, Barbora Krejcikova, Karolina Pliskova, Iga Swiatek i Paula Badosa
<p>Anett Kontaveit, Garbine Muguruza, Maria Sakkari, Aryna Sabalenka, Barbora Krejcikova, Karolina Pliskova, Iga Swiatek i Paula Badosa</p>/Newspix
Iga Świątek, za sprawą rozpoczynającego się w środę turnieju WTA Finals w Guadalajarze, zostanie drugą w historii polską tenisistką - po Agnieszce Radwańskiej - w obsadzie kończącej sezon imprezy masters. Ubiegłoroczna edycja została odwołana z powodu pandemii COVID-19.

Debiutująca w zmaganiach tej rangi Świątek jest najmłodszą uczestniczką jubileuszowej, 50. edycji mastersa, a jednocześnie pierwszą w historii zawodniczką z obsady, która urodziła się w XXI wieku.

20-letnia obecnie tenisistka z Raszyna zwróciła na siebie uwagę całego tenisowego świata, gdy jesienią poprzedniego roku sensacyjnie zwyciężyła we French Open - był to pierwszy polski triumf wielkoszlemowy w singlu. Zimą powtarzała, że jej głównym celem będzie teraz regularność i udało jej się to zrealizować. Wygrała dwa turnieje WTA - w lutym na kortach twardych w Adelajdzie, a w maju na ziemnej nawierzchni w Rzymie i jako jedyna zawodniczka w tourze dotarła do 1/8 finału w każdej z czterech tegorocznych odsłon Wielkiego Szlema. Po awansie do półfinału wrześniowej imprezy WTA w Ostrawie awansowała na najwyższe w karierze czwarte miejsce w światowym rankingu, a obecnie jest dziewiąta.

Świątek ze swoim sztabem wybrała nieco ryzykowną taktykę w kontekście walki o udział w WTA Finals. Po odpadnięciu w 1/8 finału zmagań w Indian Wells w pierwszej połowie października została trenować w USA, podczas gdy pozostałe zawodniczki walczące jeszcze o prawo gry w Guadalajarze przeniosły się do Europy, gdzie zbierały punkty do rankingu w kolejnych startach. Polka obserwowała sytuację i w razie konieczności rozważała zgłoszenie się na ostatnią chwilę do jednego z turniejów, ale nie było takiej potrzeby. Przepustkę do mastersa podopiecznej Piotra Sierzputowskiego zagwarantowało w drugiej połowie października wycofanie się liderki światowego rankingu Ashleigh Barty, która jako pierwsza wywalczyła awans.

Australijka miała teraz bronić tytułu. Triumfowała co prawda dwa lata temu, gdy w roli gospodarza zadebiutowało Shenzhen, ale kolejna edycja nie doszła do skutku ze względu na sytuację zdrowotną na świecie. W tym sezonie - z tego samego powodu - turniej został przeniesiony jednorazowo z Chin do Meksyku. Barty ostatnio zaprezentowała się we wrześniu w US Open, a po powrocie do ojczyzny przeszła dwutygodniową kwarantannę. Z WTA Finals zrezygnowała, by lepiej przygotować się do kolejnego sezonu.

Wobec decyzji tenisistki z antypodów prawo udziału w imprezie w Guadalajarze zyskało osiem znajdujących się za nią zawodniczek z listy "Race to the WTA Finals", a z "jedynką" będzie rozstawiona Białorusinka Aryna Sabalenka. Wiceliderka światowego rankingu będzie jedną z przeciwniczek Świątek (5.) w fazie grupowej. Pozostałe to Greczynka Maria Sakkari (4.) i Hiszpanka Paula Badosa (7.). Drugą grupę tworzą: Czeszki Barbora Krejcikova (2.) i Karolina Pliskova (3.), Hiszpanka Garbine Muguruza (6.) i imponująca formą w drugiej części sezonu Estonka Anett Kontaveit (8.). Na razie podano tylko środowy plan gier i wiadomo, że Polka rozpocznie rywalizację dzień później.

Z Sabalenką Świątek jeszcze nigdy się nie zmierzyła, ale Sakkari i Badosie będzie miała szansę zrewanżować za tegoroczne porażki. Pierwsza w historii Greczynka w obsadzie mastersa pokonała ją w ćwierćfinale French Open i w półfinale w Ostrawie. Hiszpanka z kolei odprawiła Świątek w 1/16 finału olimpijskich zmagań w Tokio, co zawodniczka z Raszyna bardzo przeżyła.

- zaznaczyła Polka.

Nie jest ona odosobnionym przypadkiem jako debiutantka - aż sześć z ośmiu zawodniczek po raz pierwszy znalazło się w obsadzie tej imprezy w singlu. Pliskova zagra w niej po raz piąty, a Muguruza po raz czwarty - żadna z nich jej jeszcze nie wygrała.

Radwańska po raz ostatni brała udział w mastersie w 2016 roku, a 12 miesięcy wcześniej zanotowała w nim historyczny triumf. Wówczas rywalizacja ośmiu najlepszych zawodniczek sezonu toczyła się w Singapurze i tak było do 2018 roku.

Zmagania na kortach twardych w Meksyku toczyć się będą o cenne rankingowe punkty, ale i sowite premie finansowe. W puli nagród jest 5 milionów dolarów.

Rywalizacja tradycyjnie odbywa się na pierwszym etapie w dwóch grupach, w których tenisistki walczą systemem "każda z każdą". Do półfinałów awansują po dwie najlepsze z każdej grupy i wówczas stoczą pojedynki o udział w zaplanowanym na 17 listopada finale.

W Guadalajarze obok singlistek wystąpi także osiem czołowych debli tego sezonu. Jako jedyna w tym roku w obu konkurencjach wystąpi Krejcikova. Poprzedni podwójny start w kobiecym mastersie miał miejsce pięć lat temu za sprawą wspomnianej wcześniej Pliskovej.

Ten rok jest historyczny dla polskiego tenisa ze względu na te prestiżowe imprezy zarówno w wydaniu kobiecym, jak i męskim. Po raz pierwszy w jednym sezonie w obsadzie obu są bowiem krajowi singliści. W rozpoczynającym się w niedzielę ATP Finals w Turynie wystąpi Hubert Hurkacz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla mistrzów. Przed tobą trudny test z wiedzy ogólnej. 12/12 to wybitny wynik »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj