Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Jestem bardzo dumna z siebie

24 kwietnia 2022, 18:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/PAP/EPA
"Jestem bardzo dumna z siebie" - przyznała Iga Świątek po wygraniu turnieju WTA w Stuttgarcie. Prowadząca w światowym rankingu tenisistek Polka wygrała 23. mecz z rzędu. W niedzielnym finale pokonała Białorusinkę Arynę Sabalenkę 6:2, 6:2.

23. zwycięstwo z rzędu oznacza, że zrównała się z Japonką Naomi Osaką na dziewiątym miejscu pod względem liczby kolejnych wygranych meczów od 2000 roku. Poprzednie stulecie 35 zwycięstwami z rzędu zakończyła Amerykanka Venus Wiliams.

- powiedziała Świątek, cytowana na stronie internetowej WTA.

- dodała.

Trzy godziny na korcie z Rosjanką

Świątek w Stuttgarcie zanotowała siódmy zawodowy triumf. W poprzednim sezonie zwyciężyła w Adelajdzie i Rzymie. Pod koniec lutego wygrała turniej w Dausze, a następnie była najlepsza w Indian Wells oraz Miami. Jej największym sukcesem pozostaje wielkoszlemowy tytuł z Paryża z 2020 roku. Jedyny finał imprezy WTA przegrała w debiucie na tym etapie w Lugano w 2019 roku.

W 2022 roku Świątek wygrała już 30 meczów w imprezach WTA. To tylko o sześć mniej niż w całym 2021. Niemiecki turniej był jej pierwszym w tym sezonie na ziemnej nawierzchni.

- przyznała.

Półfinał z Rosjanką Ludmiłą Samsonową trwał ponad trzy godziny. Świątek wygrała 6:7 (4-7), 6:4, 7:5.

Teraz czas na Madryt

Następną imprezą w jej kalendarzu jest turniej rangi 1000 w Madrycie, który rozpocznie się 29 kwietnia. Kolejne przystanki to Rzym, gdzie będzie broniła tytułu, i French Open w Paryżu.

W poprzednim sezonie w stolicy Hiszpanii w 1/8 finału uległa ówczesnej liderce światowego rankingu Australijce Ashleigh Barty, która w marcu niespodziewanie zakończyła karierę. Natomiast na kortach Rolanda Garrosa odpadła w ćwierćfinale po porażce z Greczynką Marią Sakkari.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiątek rozstawiona z numerem trzecim na Wimbledonie. Chwalińska turniejową "20" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj