23. zwycięstwo z rzędu oznacza, że zrównała się z Japonką Naomi Osaką na dziewiątym miejscu pod względem liczby kolejnych wygranych meczów od 2000 roku. Poprzednie stulecie 35 zwycięstwami z rzędu zakończyła Amerykanka Venus Wiliams.
- powiedziała Świątek, cytowana na stronie internetowej WTA.
- dodała.
Trzy godziny na korcie z Rosjanką
Świątek w Stuttgarcie zanotowała siódmy zawodowy triumf. W poprzednim sezonie zwyciężyła w Adelajdzie i Rzymie. Pod koniec lutego wygrała turniej w Dausze, a następnie była najlepsza w Indian Wells oraz Miami. Jej największym sukcesem pozostaje wielkoszlemowy tytuł z Paryża z 2020 roku. Jedyny finał imprezy WTA przegrała w debiucie na tym etapie w Lugano w 2019 roku.
W 2022 roku Świątek wygrała już 30 meczów w imprezach WTA. To tylko o sześć mniej niż w całym 2021. Niemiecki turniej był jej pierwszym w tym sezonie na ziemnej nawierzchni.
- przyznała.
Półfinał z Rosjanką Ludmiłą Samsonową trwał ponad trzy godziny. Świątek wygrała 6:7 (4-7), 6:4, 7:5.
Teraz czas na Madryt
Następną imprezą w jej kalendarzu jest turniej rangi 1000 w Madrycie, który rozpocznie się 29 kwietnia. Kolejne przystanki to Rzym, gdzie będzie broniła tytułu, i French Open w Paryżu.
W poprzednim sezonie w stolicy Hiszpanii w 1/8 finału uległa ówczesnej liderce światowego rankingu Australijce Ashleigh Barty, która w marcu niespodziewanie zakończyła karierę. Natomiast na kortach Rolanda Garrosa odpadła w ćwierćfinale po porażce z Greczynką Marią Sakkari.