Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek może spać spokojnie. Na razie w rankingu WTA nikt jej nie wyprzedzi

28 kwietnia 2022, 20:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/PAP/EPA
Iga Świątek zachowa prowadzenie w rankingu tenisistek, mimo wycofania się z turnieju w Madrycie. Przewaga Polki jest tak duża, że mało prawdopodobne jest, aby ktoś wyprzedził ją także po następnej imprezie WTA, która odbędzie się w Rzymie.

W obecnym sezonie Świątek wygrała już cztery turnieje - w Dausze, Indian Wells, Miami oraz Stuttgarcie. W rankingu ma obecnie 2136 punktów przewagi nad Paulą Badosą. Hiszpanka jest jedną z trzech tenisistek, które mają teoretyczne szanse na objęcie prowadzenia po turnieju w stolicy Włoch, zaplanowanym w dniach 9-15 maja.

Turniej w Rzymie ważniejszy od zawodów w Madrycie

W ubiegłym roku przygoda Polki w Madrycie zakończyła się na trzeciej rundzie, gdy uległa ówczesnej liderce rankingu Australijce Ashleigh Barty. Absencja w tegorocznej edycji oznacza, że straci 120 punktów w rankingu.

Z tej perspektywy znacznie ważniejszy dla 20-letniej raszynianki jest turniej w Rzymie. Wszystko dlatego, że rok temu go wygrała i teraz będzie w nim broniła aż 900 punktów.

W najczarniejszym scenariuszu, w którym Świątek przegra w Rzymie już pierwszy mecz, Badosa do objęcia prowadzenia w rankingu będzie potrzebowała wygranej w Madrycie oraz gry w finale w Rzymie.

Natomiast jeśli Hiszpanka wygra oba turnieje, to Świątek zachowa prowadzenie, jeśli w Rzymie dotrze do półfinału.

Sakkari i Kontaveit następne w kolejce

24-letnia Badosa w swojej dotychczasowej karierze wygrała trzy turnieje - w ubiegłym roku w Belgradzie oraz Indian Wells i w styczniu w Sydney.

Dwie pozostałe tenisistki, które mogą zostać numerem jeden to Maria Sakkari i Anett Kontaveit. Greczynka potrzebuje triumfów w Madrycie i Rzymie oraz odpadnięcia Świątek we Włoszech przed półfinałem. Estonka także potrzebuje wygrania obu imprez oraz odpadnięcia Świątek przed ćwierćfinałem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla tych, co żyli w czasach PRL. 80 proc. popełni więcej niż cztery błędy. 10/14 tylko dla nielicznych »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj