Dziennik Gazeta Prawana logo

Kalinina za premię na Wimbledonie chce odbudować dom rodziców w Irpieniu

28 czerwca 2022, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anhelina Kalinina
<p>Anhelina Kalinina</p>/PAP/EPA
Ukraińska tenisistka Anhelina Kalinina chciałaby wykorzystać nagrodę pieniężną za występ w wielkoszlemowym Wimbledonie na odbudowę domu rodzinnego, który został zniszczony podczas bombardowania Ukrainy.

Rodzice tenisistki przebywają aktualnie w jej mieszkaniu, a jej dom rodzinny w Irpieniu jest już w trakcie odbudowy po tym, jak miasto zostało odbite z rąk Rosjan w marcu.

Z domu rodziców tenisistki zostały gruzy

- mówiła Kalinina w Londynie.

- dodała.

Zajmująca 34. miejsce w światowym rankingu Ukrainka pokonała w pierwszej rundzie Węgierkę Annę Bondar i w drugiej zmierzy się ze swoją rodaczką Łesią Curenko. Ta przyznała, że wyniki sportowe nie są obecnie jej priorytetem ze względu na ponowne ataki na Kijów.

- zaznaczyła Curenko.

Ukraina już zarobiła 78 tysięcy funtów

Kalinina ma odmienne podejście. Tłumaczy, że pomimo ciężkiej sytuacji, w jakiej się znalazła, zależy jej na wygranych.

- dodała Kalinina.

- wskazała tenisistka, która za awans do drugiej rundy może być już pewna premii w wysokości 78 tys. funtów, czyli prawie 100 tys. dolarów.

- podsumowała 25-latka.

Wimbledon bez Rosjan i Białorusinów

Mecz pomiędzy Ukrainkami może zwrócić uwagę na ważne kwestie dotyczące ich ojczyzny. Zawodniczki mogą przygotować też na niego "coś specjalnego".

- wspomniała Kalinina.

Organizatorzy Wimbledonu wykluczyli zawodników z Rosji i Białorusi z tegorocznej edycji z powodu udziału tych krajów w inwazji zbrojnej na Ukrainę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProsty quiz z geografii. Każdy powinien trafić przynajmniej 6/10. Mistrzowie nie popełnią błędu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj