Rodzice tenisistki przebywają aktualnie w jej mieszkaniu, a jej dom rodzinny w Irpieniu jest już w trakcie odbudowy po tym, jak miasto zostało odbite z rąk Rosjan w marcu.
Z domu rodziców tenisistki zostały gruzy
- mówiła Kalinina w Londynie.
- dodała.
Zajmująca 34. miejsce w światowym rankingu Ukrainka pokonała w pierwszej rundzie Węgierkę Annę Bondar i w drugiej zmierzy się ze swoją rodaczką Łesią Curenko. Ta przyznała, że wyniki sportowe nie są obecnie jej priorytetem ze względu na ponowne ataki na Kijów.
- zaznaczyła Curenko.
Ukraina już zarobiła 78 tysięcy funtów
Kalinina ma odmienne podejście. Tłumaczy, że pomimo ciężkiej sytuacji, w jakiej się znalazła, zależy jej na wygranych.
- dodała Kalinina.
- wskazała tenisistka, która za awans do drugiej rundy może być już pewna premii w wysokości 78 tys. funtów, czyli prawie 100 tys. dolarów.
- podsumowała 25-latka.
Wimbledon bez Rosjan i Białorusinów
Mecz pomiędzy Ukrainkami może zwrócić uwagę na ważne kwestie dotyczące ich ojczyzny. Zawodniczki mogą przygotować też na niego "coś specjalnego".
- wspomniała Kalinina.
Organizatorzy Wimbledonu wykluczyli zawodników z Rosji i Białorusi z tegorocznej edycji z powodu udziału tych krajów w inwazji zbrojnej na Ukrainę.