Zgodnie z przepisami zawodnicy rywalizujący w Wimbledonie mogą wchodzić na kort tylko ubrani całkowicie na biało. Tymczasem Kyrgios przyszedł na poniedziałkowy mecz z Brandonem Nakashimą w czerwonych butach, które co prawda później zmienił, ale po spotkaniu w 1/8 finału ponownie je założył, a dodatkową przywdział czerwoną czapkę.
Zapytany, dlaczego celowo złamał zasady, odpowiedział w swoim stylu: „ponieważ robię, co chcę”. Dodał, że bardzo lubi swoje czerwone buty, ale zapewnił, że w ćwierćfinale z będzie już przestrzegał przepisów. Jeśli pokona Chilijczyka, po raz pierwszy w karierze awansuje w singlu do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego.
Wcześniej Kyrgios dostał karę 10 tys. dolarów za splunięcie w stronę kibica oraz 4 tys. za nieodpowiednie zachowanie w meczu z Grekiem Stefanosem Tsitsipasem.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
