Obaj tenisiści spotkali się ze sobą po raz pierwszy w karierze.
46. na światowej liście 23-letni Ruusuvuori od początku pojedynku sprawiał bardzo korzystne wrażenie. Rzadko się mylił, był regularny i konsekwentny.
Przy stanie 2:2 w pierwszym secie przełamał jedenastego w rankingu ATP Hurkacza, a ponieważ nie przegrywał gemów przy swoim podaniu, wygrał całą partię 6:4.
W drugim secie nie było żadnego przełamania, więc o wyniku musiał rozstrzygnąć tie-break. Polski tenisista prowadził w nim 3-2, ale zaczął popełniać błędy, serwis też nie był jego atutem. W efekcie pięć kolejnych punktów zdobył skoncentrowany i niezwykle precyzyjny w swoich zagraniach Fin, który zakończył pojedynek asem.
Dzień wcześniej Hurkacz odpadł w 1. rundzie gry podwójnej. 25-letni wrocławianin oraz Amerykanin Tommy Paul przegrali z Brytyjczykiem Danielem Evansem i Australijczykiem Johnem Peersem 6:7 (7-9), 4:6.
Wynik meczu 2. rundy:
Emil Ruusuvuori (Finlandia) - Hubert Hurkacz (Polska, 2) 6:4, 7:6 (7-3)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.