Dziennik Gazeta Prawana logo

Renesans Kyrgiosa trwa. Wygrał turniej w Waszyngtonie

8 sierpnia 2022, 10:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nick Kyrgios
<p>Nick Kyrgios</p>/PAP/EPA
Australijski tenisista Nick Kyrgios, finalista tegorocznego Wimbledonu, zwyciężył w turnieju ATP w Waszyngtonie (pula nagród 1,95 mln dolarów), pokonując w finale Japończyka Yoshihito Nishiokę 6:4, 6:3. To jego pierwszy triumf od 2019 roku, kiedy również był najlepszy w stolicy USA.

Krnąbrny i ekscentryczny Australijczyk, który nie zawsze właściwie zachowuje się zarówno na korcie, jak i poza nim, po ostatniej piłce padł na ziemię i długo nie dowierzał, że wygrał.

- powiedział Kyrgios, który nawiązał tym samym do depresji i myśli samobójczych, które pojawiły się u niego.

Po raz siódmy triumfował w imprezie ATP, a ma też w dorobku zwycięstwo w drużynowym Pucharze Hopmana.

Całości sukcesu w Waszyngtonie dopełnił fakt, że w parze z Amerykaninem Jackiem Sockiem byli najlepsi w deblu. To już trzeci w tym sezonie triumf Kyrgiosa w tej specjalności, z wygraną w wielkoszlemowym Australian Open na czele.

Australijczyk, którego największym problemem były odporność psychiczna i poważne podejście do sportowych obowiązków, już w ćwierćfinale wykazał się nie lada opanowaniem, gdy obronił pięć meczboli w meczu z Amerykaninem Francesem Tiafoe.

W 2016 roku tenisista z Canberry był 12. w świecie, a później znacznie spadł. Na początku tego sezonu, w lutym, był nawet 137. W poniedziałek, w najnowszym notowaniu rankingu ATP, zameldował się... 100 miejsc wyżej.

Wynik finału:
Nick Kyrgios (Australia) - Yoshihito Nishioka (Japonia) 6:4, 6:3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMinister Żurek o zgonach w Warszawskim Szpitalu Południowym. "Prokuratura miała 12 zgłoszeń" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj