Dziennik Gazeta Prawana logo

Najkrótszy mecz Miedwiediewa w US Open. Do awansu wystarczyło mu 115 minut

3 września 2022, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Daniił Miedwiediew
<p>Daniił Miedwiediew</p>/PAP/EPA
Najwyżej rozstawiony i broniący tytułu rosyjski tenisista Daniił Miedwiediew pokonał chińskiego kwalifikanta Yibinga Wu 6:4, 6:2, 6:2 i awansował do 4. rundy (1/8 finału) wielkoszlemowego turnieju US Open w Nowym Jorku.

Pojedynek trwał 115 minut i był najkrótszym spośród trzech dotychczasowych z udziałem lidera światowego rankingu.

W kolejnej rundzie zapewne dużo wyżej zawiesi Rosjaninowi Nick Kyrgios. Australijczyk jest w ostatnich miesiącach w świetnej formie, m.in. dotarł do finału wielkoszlemowego Wimbledonu, w którym uległ nieobecnemu w Nowym Jorku Serbowi Novaki Djokovicowi, później wygrał turniej w Waszyngtonie, a w Montrealu w ćwierćfinale zatrzymał go Hubert Hurkacz, choć wcześniej Kyrgios wyeliminował... Miedwiediewa.

Na początku tego sezonu, w lutym, 27-latek z Canberry był nawet 137. w światowym rankingu, a obecnie zajmuje w nim 25. miejsce. W wirtualnym zestawieniu po trzech wygranych w US Open, w tym piątkowej z Amerykaninem Jeffreyem Wolfem 6:4, 6:2, 6:3, przesunął się już na 22. lokatę. Gdyby pokonał Miedwiediewa, wróciłby do drugiej dziesiątki.

Wu był pierwszym Chińczykiem, który wystąpił w 3. rundzie US Open. 22-latek plasujący się na 174. pozycji na liście ATP wcześniej przebrnął trzystopniowe kwalifikacje, w których finale okazał się lepszy od Corentina Mouteta.

Francuz dostał się do głównej drabinki jako tzw. lucky looser i... jest już w 1/8 finału, co jest jego najlepszym wielkoszlemowym osiągnięciem w karierze. W 3. rundzie pokonał Argentyńczyka Pedro Cachina 6:3, 4:6, 6:2, 7:5.

O ćwierćfinał powalczy w niedzielę z rozstawionym z numerem piątym Norwegiem Casperem Ruudem. Finalista tegorocznego French Open na paryskich kortach im. Rolanda Garrosa w Nowym Jorku po raz pierwszy dotarł tak daleko.

Hubert Hurkacz odpadł na Flushing Meadows w 2. rundzie, a Kamil Majchrzak przegrał pierwszy mecz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKucharski: W święta u Lewandowskiego przy stole musi być wojna polsko-polska »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj