37-letni Szwajcar zaprezentował tenis godny swoich najlepszych lat. Wawrinka, który w 2014 roku był numerem 3 na świecie, zanim spadł w rankingu z powodu powtarzających się kontuzji, potrzebował blisko dwóch godzin i 30 minut, aby wyeliminować najwyżej rozstawionego w turnieju zawodnika.
Miedwiediew (4. miejsce w rankingu ATP), który w 1. rundzie miał wolny los, grał bardzo nierówno. Zaliczył dziewięć asów serwisowych, ale też aż 12 podwójnych błędów.
W ćwierćfinale turnieju Wawrinka zmierzy się w piątek ze Szwedem Mikaelem Ymerem (100. na świecie).
Szwajcar (284. w ATP), trzykrotny zwycięzca Wielkiego Szlema (Australia Open 2014, Roland-Garros 2015 i US Open 2016), nie przeszedł dwóch rund turnieju od czasu Masters 1000 w Rzymie na początku maja, zanim został wyraźnie pokonany przez Serba Novaka Djokovica.
Wynik meczu 2. rundy gry pojedynczej:
Stan Wawrinka (Szwajcaria) - Daniił Miedwiediew (Rosja, 1) 6:4, 6:7 (7-9), 6:3
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
