Dziennik Gazeta Prawana logo

Hurkacz pokonał Tiafoe. Pierwszy set trwał ponad godzinę

25 października 2022, 23:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/Newspix
Hubert Hurkacz pokonał Amerykanina Francesa Tiafoe 7:6 (11-9), 3:6, 6:3. Dzięki temu polski tenisista awansował do drugiej rundy turnieju tenisowego ATP w Wiedniu (pula nagród 2,349 mln euro). Następnym rywalem rozstawionego z numerem piątym naszego rodaka będzie Fin Emil Ruusuvuori.

Hurkacz zajmuje 11. miejsce w rankingu ATP, natomiast Tiafoe - 17. Był to ich piąty pojedynek, a tenisista z Wrocławia wygrał po raz trzeci.

Polak walczy o ATP Finals

Pierwszy set trwał aż godzinę i trzy minuty i rozstrzygnął się w tie-breaku. Przy stanie 4-6 Hurkacz obronił dwie piłki setowe, po czym przejął inicjatywę, obejmując prowadzenie 7-6, a partię zakończył wykorzystując czwarty setbol. W drugim secie zaczął zawodzić go serwis. Przegrywał 0:4 i nie był już w stanie odrobić strat. Trzeci set to już dominacja "Hubiego", który po dwóch godzinach i 25 minutach mógł cieszyć się ze zwycięstwa.

W drugiej rundzie Hurkacz zmierzy się z Ruusuvuorim. Co prawda Fin jest sklasyfikowany na 43. pozycji na liście ATP, ale to niewygodny rywal, z którym Polak ma bilans 1-1.

Hurkacz walczy nie tylko o premię finansową, ale także o punkty rankingowe, aby zakwalifikować się do turnieju ATP Finals w Turynie, z udziałem ośmiu najlepszych tenisistów sezonu.

Hurkacz i Kubot grają w deblu

W stolicy Austrii Hurkacz występuje także w deblu razem z Marcelo Melo. W poniedziałek polsko-brazylijska para awansowała do ćwierćfinału po zwycięstwie nad Chorwatami Nikolą Mekticem i Mate Pavicem 1:6, 6:3, 10-4.

W deblu zagra również Łukasz Kubot, któremu partneruje Francuz Fabrice Martin. W środę ich rywalami będą Holender Robin Hasse i Austriak Philipp Oswald.

Wynik. 1. rundy gry pojedynczej:
Hubert Hurkacz (Polska, 5) - Frances Tiafoe (USA) 7:6 (11-9), 3:6, 6:3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSędzia skrzywdziła Ekwador. Kompromitujący błąd Tori Penso na mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj